filozofia

W poszukiwaniu własnego ja.

 

 

I u mnie zaczynają się powoli wakacje. Już właściwie tuż, tuż. Przygotowania całą parą. Niby czasu brak, ale nasuwa mi się parę refleksji.

Odwieczne pytanie, kim jestem i jakim jestem, pojawia się systematycznie co jakiś czas. Jakim pragnę być, biorąc pod uwagę bagaż doświadczeń i możliwość uczenia się na podstawie, własnych problemów i konfliktów lub sytuacji kryzysowych z przeszłości, a jakim powinno się być, biorąc pod uwagę, wyobrażenia i życzenia środowiska , które jest nieodłączną częścią naszego życia. Środowiska , które chętnie by nas może w innej roli widziało, może tej korzystniejszej dla siebie. A może spogląda na nas, tylko z punktu widzenia obserwatorów, przyglądających się wydarzeniom z zewnątrz i instynktownie oceniających(co chyba jest jednak bardzo rzadko)

Trudno jest podjąć wysiłek zmiany własnego życia w momencie, kiedy jest dobrze, panuje spokój i emocje są pod kontrolą, a przynajmniej się nie przelewają pod napływem energii. Często sobie życzyłam, nauczyć się motywowania do zmian, nawet radykalnych zmian, bez oczekiwania na sytuacje kryzysowe, które w gruncie rzeczy są korzystnym motorem tego typu zmian, ale czy rzeczywiście najlepszym…? Tam, gdzie się dobrze dzieje niekonieczne są zmiany. Przynajmniej tak długo , jak długo sie dobrze czujemy i nie odczuwamy dyskomfortu. Zmiany są konieczne dopiero wtedy, jeżeli nie czujemy się we własnej skórze dobrze.

W związku z tego typu przemyśleniami pojawia się nieodłącznie pytanie: Kim jestem dzisiaj, jutro, pojutrze….?

Pytanie choć na pierwszy rzut oka nie jest trudne, bo ma się siebie pod ręka, wydaje się jednak bardzo skomplikowane, biorąc pod uwagę energię jaką wkładamy w poznanie siebie, nie wiedząc, czy nasza podobizna, którą sobie szkicujemy jest tym właściwym i obiektywnym obrazem siebie. Czy jest to może skrzywiony obraz naszego ja, pod wpływem emocji, lub tej subiektywnej wiedzy o sobie , może również niezbyt obiektywnej wiedzy uzyskanej ze środowiska. A może wraz ze zmianą siebie, zmieniają się przekonania o sobie, choć ponoć o te jest najtrudniej.

 

 

W poznawaniu siebie rzadko jesteśmy naukowcami bezstronnie gromadzącymi informacje. Częściej bywamy politykami, którzy sprawdzają, jakie wrażenie wywierają na ludziach. Bywamy też negocjatorami dążącymi do zgodności różnych danych na swój temat. Najczęściej jesteśmy egoistami – bardziej niż na prawdzie o sobie zależy nam na zachwytach.

czytaj dalej…Charaktery: Poszukiwany-ja

 

Tak sobie myślę, że kompleksowe poznanie siebie nie możliwe. Choćby dlatego, że podejmując się badań dotyczących poszukiwania własnego JA jesteśmy w stanie tylko jedną stronę naszej osobowości analizować, nie biorąc już pod uwagę narzędzi, którymi się posługujemy podczas poznawania siebie i faktu, że taka ocena siebie może wypaść bardzo subiektywnie. Myślę, ale nie wiem, że taka analiza siebie jest łatwiejsza na poziomie funkcji, jaką pełnimy w danym momencie życia, przynajmniej ta z którą , lub którymi się najbardziej w danym momencie emocjonalnie identyfikujemy.

Powstaje tylko pytanie, czy jeżeli nie jesteśmy w stanie dokładnie siebie poznać, to czy jest to sensowne zajmowanie się tym tematem.

 

W tym poznawaniu siebie chodzi  o poznanie prawdy…., prawdy, która jest spolaryzowaniem przeciwieństw o sobie.

Ale powstaje kolejne pytanie:jakiej prawdy i czyjej prawdy, prawdy o sobie, czy prawdy o tym jak widzą nas inni, w tym nasi wrogowie. Prawdy, która odnosi  się do dnia dzisiejszego, czy prawdy dotyczącej się dłuższego okresu życia, a może chodzi tutaj o całokształt jestestwa, czyli bytu. O ile, ten można obiektywnie zdefiniować dla każdego z osobna. Prawdy, która jest tylko pozytywna, bądź tej, której się boimy tej negatywnej.

 

 

 

Nie znaczy to jednak, że nie warto zajmować się jej gromadzeniem i ulepszaniem. Nie ma powodów, by bać się wyników naszego poznania. W najgorszym razie popełnimy błąd, a błądzić jest rzeczą ludzką.

 

Warto poznawać siebie, nawet jeżeli nie jest to precyzyjny obraz siebie, a tylko ten wyrywkowy, może czasowo ograniczony obraz własnych słabości i zdolności, czasowo ograniczony obraz na wskutek naszej ciągłej zmienności. Ulepszać siebie w tej dziedzinie własnego życia, z którymi jesteśmy najbardziej emocjonalnie związani oznacza, rozwijać, te obszary życia , które są nas poruszają i inspirują, te które bolą, ale i te, które ukrywają nasze najlepsze i najpiekniejsze pokłady talentów i naszych  zdolności. W najgorszym wypadku popełnimy błąd, a nie uczyć się na podstawie własnych błędów, jest chyba niewybaczalnym błędem, co nie wyklucza w 100%, że w przyszłości nie popełnimy ponownie takiego samego błędu w innej dziedzinie życia lub podobnego o zmniejszonej sile.

 

Ale nie ma innej drogi, bo tylko poprzez poznanie siebie jesteśmy w stanie odkryć skarby ukryte w sobie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s