Intuicja · Wróżbiarstwo

Czy można przewidzieć przyszłość?

 

Powrócę jeszcze raz do tematu sugestii, a szczególnie do kwestii  sugestii związanej z autorytetem, jakim ma być lub jest wróżka. Pojęcie wróżki używam tutaj jako pojęcie ogólne, zwracając uwagę , że jest wiele metod dywinacyjnych, stąd praktykujący te metody różnie się nazywają, ale system „wróżenia”, przepowiadania lub doradztwa życiowego jest bardzo podobny, a różni się tylko narzędziem pracy i wykorzystaną symboliką. Przy czym dodam , że nie symbol w tej całej sprawie jest ważny, ale przesłanie jakie , ze sobą w danym momencie niesie i jego interpretacja.

 

W bardzo krótkiej wymianie zdań z pewnym Autorem bloga w temacie: Czy nasz mózg zatańczy, jak mu zagramy? -odpowiedziałam mu w ten sposób na jego notatkę.

 

Wiara czyni cuda . Zgadza się autorze bloga. Jednakże w kwestii wróżek nie zgodziłabym się z tym co piszesz. Po pierwsze gdybyś się troszkę więcej się znał na wróżbiarstwie , to pewnie byś wiedział , że żadna POWAŻNA wróżka , ani wróż nie przepowiedzą ani tobie , ani nikomu innemu liczb toto lotka. Łatwiej jest sobie zadać pytanie dlaczego ludzi chodzą chętniej do wróżki, a nie np. do psychologa, co jest tego przyczyną . Choć obie te profesje się wspaniale uzupełniają, a ci drudzy również chętnie korzystają z usług wróżek, a często sami się zajmują wróżbiarstwem. To o czym piszesz w stosunku do działania wróżby jest również tylko częściową prawdą . Bo takie samo działanie ma sugestia wypowiedziana przez wróżkę, jak i przez osobę , której ufamy. Tu nie chodzi o osobe i o to jak tą osobę nazwiemy: wróżka, ksiądz, lekarz, Autor bloga, czy ja Dorota, ale chodzi o zaufanie i emocje jakie z dana osobą lub sytuacją są związane. Wróżka , żebym nie wiem jaka by nie była nie ma żadnej mocy. Moc ma tylko to co jest dla każdego z nas ważne, komu zaufamy i oczywiście czy sobie zaufamy. Jeżeli osoby czytające twojego bloga zaufają ci jako autorytetowi i bedą wierzyły w to co piszesz, nie sprawdzając działania tego o czym piszesz , to twoja sugestia , am taka sama moc jak sugestia wróżki. Nie jest w niczym mniejsza , ani większa. Wiara czyni cuda – to fakt nie do podważenia, ale tylko wtedy jak wierzymy z potrzeby własnego przekonania i serca, a nie nakazanego z góry. To tak na marginesie ode mnie. Pozdrawiam :-)

 

Kolejne zapiski są jednocześnie odpowiedzią na komentarz Autora Bloga, jak i własnymi rozważaniami na temat: Czy można przewidzieć przyszłość?

 

@Dorota

Witaj Dorotko:) Napisałaś: „Jednakże w kwestii wróżek nie zgodziłabym się z tym

co piszesz.” Wiesz, gdy tak czytam Twoją argumentację to jednak wydaje mi się, że mówimy o tym samym;)))

 

 

Tak mniej więcej mówimy o tym samym , a jednak myślę że nasz punkt widzenia jest nico inny. Bo z mojego osobistego ale i wróżbiarskiego punktu widzenia wydaje mi się , że nasz mózg, oprócz tych nakazów, które są genetycznie uwarunkowane może zatańczyć , jak mu mówimy, pod warunkiem, że nie ma tam sprzeczności interesów, między tym podświadomymi potrzebami , a tymi świadomymi. W przypadku sprzeczności interesów wygrywa podświadomość.

 

 

Pytasz się dalej co jest przyczyną tego, że ludzie chętniej chodzą do wróżek niż do lekarza. Wiesz w tym wpisie wyjaśniłem popularność wróżek.

 

No nie bardzo wyjaśniłeś przyczynę popularności wróżek, bo trzeba chyba trochę więcej zrozumieć w tym temacie. Ja wiem , że wróżka , wróżce nie jest równa. Nie chcę tutaj o wróżkach pisać, ani o tym co jest lepsze, ani która profesja wróżbiarska, ani która wróżka, bo to musi każdy dla siebie sam zdecydować, ale o przyczynach dlaczego ludzie chętniej wybierają się wróżek i czy te mogą rzeczywiście przewidzieć przyszłość.

Co tu dużo mówić astrologia, mistyka, wróżbiarstwo, są tymi specyficznymi dziedzinami, niektórzy mówią pseudonaukowymi dziedzinami życia, do których już nasi przodkowie od zarania wieków sięgali i nadal będą sięgać.

Co pociaga nas w tej dziedzinie życia , czy tylko niezgłębiona tajemnica?

Skąd taka potrzeba wybrania się do astrologów, wróżbitów. Skąd taka olbrzymia chęć poznania własnego życia, a może i przyszłości.

Nie będę tutaj tego tekstu ubierać w ładne słowa. Ktoś , kto wybiera się do przepowiadacza przyszłości, zazwyczaj walczy z własnymi problemami. Jakie one by nie były małe, duże, rangi państwowej czy zwykłej, codziennej szarego człowieka.

Nie spotkałam się jeszcze, bądź bardzo rzadko, że idzie się do wróżki tylko i wyłącznie ze zwykłej ciekawości. Owszem są tego typu przypadki. Nacisk własnej problematyki jest jednak tak duży, że co tu dużo mówić u przepowiadacza przyszłości szukamy pomocy. Czasami rozwiązania problemów przez wróżkę za pomocą czarodziejskie różyczki , co jest oczywiście niemożliwe, a czasami zwykłej rozmowy z kimś kto jest postronny.Przynajmniej w moim przypadku podstawa brzmi, odpowiedzialności zaczyna się ponosić w momenie podjęcia decyzji pójścia do wróżki. Konsekwencje płynące z wizyty u wróżki są również z własną odpowiedzialnością związana.

Osobiście wyróżniam dwa rodzaje sytuacji z którymi się spotykamy. Te w których sami podejmujemy decyzje i płynącą z tego odpowiedzialność lub sytuacje, które przychodzą z zewnątrz i na które nie mamy wpływu, bądź jest to wpływ ograniczony.

U wróżki oczekujemy wsparcia, często spojrzenia na sprawę ze strony osoby, która nie jest emocjonalnie z osobami lub sytuacją związana. Oczekujemy dobrego słowa, pocieszenia, wyjaśnienie, wysłuchania, czasami jedno słowo, może wywołać lawinę rozmów, które w gruncie rzeczy niczym nie różnią się od rozmów z przyjacielem lub osobą zaufaną. U wróżki chcemy usłyszeć, że wszystko zakończy się dobrze. U wróżki jesteśmy ”normalni i zdrowi”, nie jesteśmy chorzy, przynajmniej nie musimy się czuć chorzy. I chcemy oczywiście poznać i poczuć zakątki „magi” i tajemnicy.

U wróżki nie trzeba długo mówić, bo zazwyczaj wróżka za pomocą symboli czyta obraz z kart wróżbiarskich. no chyba , że ma się taką potrzebę. Inaczej jest u psychologa. Psycholog oczekuje wiele odpowiedzi na wiele pytań, co dla wielu może być na dłuższą metę meczące. Długa analiza często zniechęca, aczkolwiek jest w wielu sytuacjach na pewno wskazana.

 

Kwestia bajek którymi jesteśmy karmieni od małego. Świat bajek to świat magii i czarów. Tym przesiąkamy.

 

Dlaczego jesteśmy przesiąknięci bajkami, baśniami ? Dlaczego wymyślono bajki , dlaczego wymyślono symbole i to nie tylko te wróżbiarskie. Bajki wymyślono , aby za pomocą morału nas uczyły, ale czy tylko? Interpretacje bajek i symboli prezentują nam odbicie lustrzane naszej duszy, i nie ma to znaczenia w jaki sposób będzie interpretowana, ale to symboliczne przesłanie serwuje nam jak na talerzu nasze radości, szczęście, kłopoty, problemy, wszystko tu co w danym momencie jest dla nas ważne. Symbole postrzegane zmysłowo i symboliczne interpretowanie bajek , dają nam olbrzymie możliwości wejrzenia do swojego wnętrza, a często w codziennym życiu wyjaśniają nam swoim przesłaniem wiele praktycznych wartości codziennego życia.

 

Jestem przekonany, że gdyby zmienić trochę fabułę bajek i zamiast nadwornego czarodzieja czy wróżkę wpleść w opowieść postać psychologa – to ludzie z większą ochotą by do psychologów chodzili:))

 

Co dużo mówić, nie bardzo mogę sobie wyobrazić w moim ewentualnym zamku mojego nadwornego ewentualnego psychologa. Brzmi tak jakoś oficjalnie i od razu sprawia wrażenia, że coś za mną nie tak. Także bajka, w której zamiast czarodzieja pojawia się nadworny psycholog, przynajmniej jak dla mnie nie wchodzi w rachubę. Moja wyobraźnia jest dosyć dobrze i malowniczo rozbudowana, ale nadworny psycholog w bajce? Nie no tego nie moge sobie wyobrazić. Widzisz wróżka lub czarodziej maja piękne szaty, piękne czarodziejskie różczki i falujące welony , wszystko jest takie kolrowe, piękne i owiane magiczną mgiełką. To nie tylko akcja i osoba w bajce odgrywa role , ale i instrumenty jakimi się posługują.  Wszystkiego po trochę, jak w życiu, zmieszanie różnych wrażeń odgrywa rolę. Z pewnością osoba psychologa byłaby interesującym atrybutem , o ile byłyby trochę bardziej tajemniczy, bardziej mistyczny, a nie męczący, choć to jest może tylko pierwsze wrażenie. Karty Tarot, to nic innego jak odbicie lustrzane naszej psychiki, pokazujące wspaniale  połączenie nauki zwaną psychologią z wiedzą uznawaną za paranormalną.

 

Wyobraź sobie postać dobrego psychologa, zamiast postaci dobrej wróżki, który mądrymi radami ratuje świat:))))

 

No ale dlaczego ten psycholog nie ratuje mądrymi radami świata. Może dlatego , że do wróżki idzie się raz. Wizyta u wróżki jest z olbrzymim napięciem związana. Uwierz mi, stanąć naprzeciwko swoich problemów, nie jest wcale sprawą łatwą. Ale to chyba z profesji psychologa sam wiesz. Może różnica leży w tym, że nie chcemy na długich posiedzeniach wałkować ten sam problem , aż do zrozumienia, aczkolwiek jest to w wielu sytuacjach konieczne. Może kwestia finansowa, a na pewno kwestia wytrwałości i chęci pomocy samemu sobie.

 

Nie docenia się tego, czym nasiąkamy za czasów dzieciństwa, niestety.

 

Chyba za bardzo się docenia, a czasami nawet przecenia, zamyka nam oczy jak klapki nie pozwalające, na otworzenie się na nowe doświadczenia. Chociażby doświadczenia z psychologiem. Jak niekiedy w moich rozmowach napomknęłam, że sprawa jest mi zbyt skomplikowana i jak poleciłam się zwrócić do psychologa, aby fachowym okiem spojrzał na sytuację. Pojawiło się kolejne pytanie: Czy coś jest ze mną nie tak? Czy to jest rzeczywiście konieczne?

 

Tak jak wspomniałem – mówimy o tym samym. Nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości ani psycholog ani wróżka – ale kwestia autorytetu i sugestii.

 

Sugestia i autorytet, to ważne elementy, ale ważne są również emocje i zaufanie do tych osób, które są z sytuacją związane. Bez zaufania i przekonania o słuszności tego o czym mówią autorytety, czy to lekarz, ksiądz, wróżka, psycholog, nauczyciel lub politycy nie jest NIC możliwe.

 

Wróżkom wierzmy bardziej, jesteśmy pod większym wpływem ich sugestii. Niestety bardziej wierzymy wróżkom niż autorytetom z konkretnych dziedzin życia.

 

Nie sądzę, aby można to było tak uogólniać. Jeżeli bardziej wierzymy wróżkom , to jest to kwestia krótkotrwałej pewności siebie, a ta jest bardzo czasowo ograniczona. Wspominałam już nieco wcześniej o tej problematyce, w innym poście. Powstaje proste pytanie , jeżeli rzeczywiście założymy(moje zdanie jest na ten temat zupełnie inne) wróżkom wierzymy bardziej , to chyba coś jest nie tak z tymi konkretnymi dziedzinami życia, skoro nie potrafią przekonać ludzi do swoich zasad i wartości.

 

Zwróć uwagę, że nie potępiam działalności wróżek

 

Nie warto potępiać , ale łatwiej jest zrozumieć , co się kryje za pojęciem wróżbiarstwa. Bo wróżbiarstwo istniało , istnieje i będzie nadal istnieć. Bardziej pomocna byłaby współpraca, między wróżbitami, a psychologami. Bo te profesje, jak już wcześniej wspominałam leżą w swoim sensie blisko siebie, a na pewno mogły by się wspaniale uzupełniać. Wróżki, po rozpoznaniu problematyki i kierujące osoby do specjalistów lekarzy, psychologów, prawników, pewnie przyniosłoby to ułatwienie i uzdrowienia sytuacji osób szukających pomocy, a co niektóre wróżki przestały by się bawić w „leczenie” rytuałami , magią i innymi podejrzanymi metodami. Tutaj muszę przyznać, że jest zwolennikiem regulacji prawnej w sensie co wolno wróżce, a czego nie . A leczenie jakichkolwiek dolegliwości leży tylko i wyłącznie w kompetencji lekarzy.

 

jedynie potępiam mówienie, że potrafią przewidzieć przyszłość. Bo tego niestety nie da się zrobić:)

 

Na ten temat można by długo i bardzo zawzięcie dyskutować. Tutaj każda wróżka bądź wróżbita mają swoje i to bardzo indywidualne podejście do sprawy. A obserwowałam także psychologów, którzy własnymi metodami są w stanie dotrzeć do pokładów naszej podświadomości i uzyskać wiedzę na temat przyszłości, czy to się komuś podoba , czy też nie. Problematyczne jedynie jest jakość tych informacji, a szczególnie kwestia interpretacji odbieranych bodźców. Bo jakość tych informacji odpowiada interpretacji bodźców, a tu owszem często można się mylić. Żadna wróżka , czy wróż nie są doskonali, a i naturalne zdolności intuicyjne się liczą i umiejętności ich rozwijania. Największa wiedza dotycząca  tematu przyszłości każdego z nas, leży w nas samych i naszej podświadomości. Tylko jak uzyskać świadomą kontrolę nad naszą podświadomością, szukając odpowiedzi np. na konkretne pytania.

 

Wiele zależy od tego w jakim sensie chcę się poznać przyszłość, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie w sensie poznania liczb toto lotka, aby sie wzbogacić, nie wiedząc , czy w ogóle będzie się mogło zarządzać takim przypadkowym majątkiem, to jest to rzeczywiście niemożliwe. Wszyscy marzą o majątkach, ale wystarczy się zainteresować życiorysem , tych, którzy te majątki wygrali w toto lotka i jak przebiegało ich dalsze życie. Często nieumiejętność panowania nad niewypracowanymi dobrami doprowadziła do ruiny. Ale tutaj nie chcę się dalej rozwijać, bo to nie jest w temacie.

 

Jeżeli chcemy poznać przyszłości w sensie zrozumienia naszych problemów i chcemy się sami własną odpowiedzialnością zaangażować i pracować nad własnymi problemami, to owszem jest możliwe.  A metod dywinacyjnych jest sporo zajmujących się tą tematyką. Jeżeli chcemy poznać naszą przyszłość w sensie gotowej i szczęśliwej recepty na życie, czekania i doglądania , czy się sprawdzi co powiedziała wróżka, takie poznanie przyszłości jest przypadkowe( choć sama twierdzę, że w życiu nic nie dzieje się przez przypadek, a wszystko ma swój sens) lub niemożliwe. Ale uczenie się i przejęcie odpowiedzialność przynajmniej za te sytuacje, w których sami możemy podejmować decyzje bądź podejmowaliśmy już wcześniej nieświadomie decyzje ułatwia niezmiernie nasze życie.

 

Co do siły wiary – masz słuszność – na tym polega jej siła, że przekonanie płynie wprost z naszego serca. Tym samym dałaś odpowiedź Nonce jak można nauczyć się Wierzyć. Tak jak wspomniałem – to nie jest takie „myk” i już :))) Pozdrawiam:)

 

 

Dokładnie i we wróżbiarstwie również nie jest wszystko takie „myk” i już :)))

 

 

(Notatka przeniesiona z mojej stony)

Reklamy

4 thoughts on “Czy można przewidzieć przyszłość?

  1. Świetne rozważania i można wyciągnąć stosowne wnioski – każdy dla siebie odmienne. Niemniej jednak gdyby tak wziąć pod uwagę to że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to jedna chwila można by się pokusić o stwierdzenie że można zajrzeć w przyszłość lecz – hm tutaj trzeba by rozważyć jeszcze jeden problem. Jest nim pytanie. Wiadomo jest (ja wiem więc przypuszczam że inni też wiedzą – paradoks) że idąc do wróżki odpowiedź (czy też jej podpowiedź) jest uzależniona od zadanego pytania.
    Przykład (nader częste zadawane pytanie):
    Czy on mnie kocha? wróżka rozkładając karty powie :-) oczywiście że panią kocha – stop, tutaj się zatrzymamy kobiety.
    Zadaliśmy pytanie czy partner nas kocha i taką otrzymaliśmy odpowiedź. Gdybyśmy zadali pytanie podobne – czy mój partner kocha tylko mnie – odpowiedź mogła być inna -prawda?
    Czy można przewidzieć przyszłość? – biorąc pod uwagę zmienność naszego postępowania, podejmowania decyzji oraz czynników zewnętrznych wpływających na jakość naszego życia – być może tak, lecz chyba tylko zarys przyszłości siedząc na krześle u wróżki ponieważ może się ona zmienić (ta nasza przyszłość) zaraz po naszym wyjściu.

  2. Dziękuje bardzo :-)
    Brawo, świetnie wyłapany jeden z elementów, które odgrywają ważną rolę, podczas pobytu u wróżki. Jakie pytanie…, taka odpowiedź? Doskonale!
    Oczywiście, w tych rozważaniach nie ujęłam wielu punktów i czynników, które wpływają na sprawdzalność i niesprawdzalność wróżby, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Właściwie miałyśmy z Jagą przy nadarzającej się „wenie” temat bardziej rozwinąć, może to jest właśnie ten dobry początek.
    Szkoda, bo Autor Bloga, o którym wspomniałam – choć był ponoć psychologiem nie miał imienia, a jego blogi, które często zmieniały adresy – zniknął z pola widzenia, stąd nie ma odnośnika do początku tych rozważań. Ale trudno, najważniejsza część została.
    Powstaje pytanie, czy ta przyszłość po wyjściu od wróżki może się zmienić, biorąc pod uwagę zmienność naszego postępowania, samodzielne podejmowanie decyzji i te czynniki zewnętrzne, które wpływają nasze życie? Powiedziałabym: tak i nie.
    Pomyśle jeszcze dokładniej i może będzie to inspiracja do rozwinięcia tematu :-)

    1. Sadrianna :-) tak to już jest, że ktoś za kimś chodzi i się do niego uśmiecha, a przyczyn, dlaczego tak się dzieje jest wiele…..Aby zrozumieć, dlaczego ci na to pytanie nie odpowiem zapraszam do lektury zakładki na stronie „O mnie”, ale jest jeszcze jedna chyba zdecydowanie ważniejsza przyczyna, podejrzewam, że ty nie masz jeszcze 18 lat….?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s