Rytuały

Rytuały : błogosławieństwo czy przekleństwo?

Rytuał jest czynnością, wykonywaną na podstawie naznaczonych reguł, zazwyczaj jest to czynność o charakterze uroczystym i świątecznym z wysoką zawartością elementów symbolicznych. Często do tego typu praktyk wykorzystywane specjalne formuły tekstowe i gesty. Rytuały powstają na wskutek współżycia ze środowiskiem, a z tymi spotykamy się w zupełnie normalnym i indywidualnym życiu( osobiste rytuały) i kontaktach międzyludzkich( rytuały w życiu rodzinnym i społecznym) Rytuał łączy tych, którzy je pielęgnują i wyklucza tych, którzy się z nim nie identyfikują. Rytuały…? Czy wydaje ci się, że ty nie masz swoich własnych rytuałów?

Każdy dzień ma swój własny rytm. Nasz codzienny rytuał poranny, który codziennie pielęgnujemy, nie zdając sobie najczęściej z tego sprawy. Jeżeli się przyjrzymy naszym porannym czynnościom począwszy od wstania z łóżka i konkretnej kolejności regulowania podstawowych potrzeb życiowych do ich zakończenia wieczorem, to możemy dostrzec jego bardzo subtelny charakter.

Ważne jest, kiedy myjemy zęby, kiedy nastawiamy kawę, kto szykuje śniadanie, bądź, kto przygotowuje kanapki do szkoły. Ważne jest, co stoi na stole i co z rana zjadamy. Codzienne powitanie, życzenie sobie smacznego do posiłku, impreza na powitanie, bądź pożegnanie kolegi z pracy to jedne z niewielu rytuałów, z którymi się spotykamy, na co dzień.

Te pozornie mało ważne czynności, są niczym innym jak naszymi codziennymi rytuałami, mającymi na celu naznaczenie pewnych relacji między członkami rodziny, kolegami, znajomymi i relacji ze środowiskiem. Dzień zaczyna się od rytmicznie i rytualnie od wykonywanych czynności,  oraz  kończy się zaufanymi czynnościami wieczoru i momentu zasypiania. Jesteśmy cały dzień zajęci i zaabsorbowani realiami naszego środowiska, ruchem, myślami, wspomnieniami, dyskusjami pytając się, gdzie i kiedy doświadczyliśmy siebie w ciągu dnia. Odpowiedź jest właściwie prosta w rytualnych momentach powrotu do siebie. W chwilach, które zarezerwowaliśmy np. na filiżankę kawy, spacer, przerwę na przeczytanie gazety.  To wiele rytuałów, którym w naszym życiu nie poświęcamy uwagi, mimo wszystko zawdzięczamy im wiele.

Codzienne rytuały. W latach 80 naukowcy odkryli, że rytuały w wysoce rozwiniętej cywilizacji odgrywają praktycznie centralną rolę . Przeoczono je jednak, bo jakby się w biegu życia się ukryły. To rytuały umożliwiają wspólne życie. Już na powitanie ważne jest wiedzieć, co jest dozwolone, a nawet wskazane,  co jest absolutnie nie dopuszczalne: podanie ręki w Niemczech, buziaki w policzki we Francji, bądź krótka rozmowa o pogodzie w Anglii. Krótki pocałunek na przywitanie, bądź pożegnanie między osobami kochającymi ma olbrzymie znaczenia. A wartości takiego rytuału, choć wprowadzony został najczęściej nieświadomie, przynajmniej a tych bardziej intymnych związkach, będzie świadomie dostrzegany przy jego przypadkowym zapomnieniu bądź świadomym wyłączeniu na wskutek kłótni.

Kalendarzowo- czasowe rytuały. W kalendarzu spotykamy się z gammą różnych świąt, które co roku pielęgnujemy z większą lub mniejszą mocą. Boże Narodzenie, Sylwester, Wielkanoc, bądź te, które są z porą roku związane jak np. powitanie wiosny, nie zapominając o osobistych rytuałach, w których przekraczamy pewne fazy życiowe, a więc uroczyste rozpoczęcie szkoły, urodziny, ślub, pogrzeb. Rytuały związane z wydarzeniem wskazują na nowy okres w życiu. Często tego typu rytuały pomagają pokonać stany kryzysowe związane z nowym okresem życia. Pogrzeb odbywa się już od wielu generacji w uzależnieniu od przynależności do narodowości i struktury religijnej w podobny sposób.  Pozwala poprzez swoja stabilną strukturę na pożegnanie się ze zmarłą osobą i wspomaga w ten sposób  proces żałoby. Rytuały związane z jedzeniem maja olbrzymie znaczenie, bo wszyscy członkowie rodziny, a szczególnie dzieci doświadczają pewnej stabilności w rodzinie, co daje w kolei świadomość, że całe życie kręci się dalej. Nigdzie, jak przy stole doświadcza człowiek swoich socjalnych kontaktów. Mycie zębów z rana jest nie tylko zwykłym myciem, ale rytuałem naznaczającym przejście nocy w dzień lub odwrotnie z dnia w noc. Szczególnie dla dzieci rytuały powtarzane i codzienne utrwalane tworzą zaufany i uspokajający obraz rzeczywistości. Dzieciom, które każdego dnia doświadczają wiele nowego, rytuały nadają charakter bezpieczeństwa i przynależności, pod warunkiem, że się nic nie zmieni. I tak np. każdego wieczoru musi być przeczytana ulubiona bajka, po której następuje słodki buziak, przykrycie kołderką i gaszenie światła.

Szczególnie w czasach niepewności socjalnej rozwijają się potrzeby rytuałów świadczących o przynależności do danej  grupy socjalnej, dającej poczucia bezpieczeństwa i nie ma to znaczenia, jaka to jest grupa. Szczególnie młodzi ludzie szukający siebie, identyfikujący się z pewną grupą witają się w pewien dla siebie charakterystyczny sposób. W ten sposób demonstrują swoją przynależności do grupy dając ten fakt do zrozumienia innym, którzy inaczej się zachowują i nie należą do grupy.

Rytuały mogą pomóc w rozwiązywaniu konfliktów, ale i podkreślać role autorytetów. Interesujące w pielęgnacji rytuałów jest to, że wcale nie trzeba wierzyć w funkcjonalność, trzeba je jedynie wykonywać. To, że ludzie potrzebują rytuałów wskazuje historia z roku 1968, kiedy to we zachodnich Niemczech protestowano, przeciwko tradycji i zwyczajom. Zresztą z wielkim powodzeniem, bo to właśnie wtedy zrezygnowano na niektórych uniwersytetach z uroczystego rozdawania dyplomów. Świadectwa i uroczyste promocje przesyłano pocztą. Taka sytuacja była bardzo praktyczna, ale mało osobista. I tak w 2005 na nowo wprowadzono uroczyste świętowanie zakończenia studiów z tradycyjnymi ubraniami uniwersyteckim. A kto zna sytuacje, w których pomimo różnicy wyznań, jednak pary decydują się na ślub w kościele. Dlaczego … dlatego, że jest właśnie tak świątecznie. Niektórzy uczeni widzą  w tygodniowych wspólnych poczynaniach np. odwiedzenie stadionu, kontynuację świadomości wspólnoty socjalnej. Pracownicy instytutu medycznej psychologii przy uniwersytecie w Heidelbergu zaobserwowali, że siła rytuałów szczególnie uwypukla się w tzw. kulturach rauszu. Stawiają sobie pytanie, dlaczego konsumpcja jakiekolwiek rodzaju narkotyku w niektórych przypadkach doprowadza do ruiny życiowej, kiedy okazyjna konsumpcja pozwala prowadzić normalne życie. Pracownicy tego instytutu obserwują zwolenników Santo-Daime-Kościoła, którzy w centrum swojego kultu stawiają spożycie Ayahuasca. I pomimo Ayahuasca jest mocnym środkiem halucynogennym i może wywoływać wiele działań ubocznych, rzadko  kiedy lądują jego konsumenci w klinikach przeciw-odwykowych. Naukowcy przypuszczają, że przyczyną tego mogą być rytuały, które ściśle w grupie się odbywają. Naukowcy maja nadzieję, że wyniki badań pomogą odkryć regulującą siłę rytuałów, aby miedzy innymi fakty te wykorzystać do obchodzenia się z narkotykami np. aby przeżycia rauszu kultywować, zamiast je radykalnie wykluczać. Kościelne rytuały i polityczne ceremonie mogą demonstrować moc siły i władzy, one dlatego działają, ponieważ poruszają emocjonalnie biorących udział i w ten sposób wciągają swoim czarem. Osoby biorące udział w poczynaniach rytualnych wierzą w konieczność, funkcjonalność i wytwarzają poprzez to wiarę tego działania. Rytuały pomagają ludziom żyć w społeczeństwie,  utrzymują wspólnoty. Muszą się jednak przystosować do wymagań czasu. Niewiele rytuałów przetrwało poprzez setki lat bez większych zmian, jak np. ceremonie w kościele katolickim.

Podsumowanie funkcji rytuałów:

1.Rytuały służą samo przeświadczeniu, w którym bilansujemy, gdzie jest moje miejsce w życiu.

2. Rytuały wzmacniają poczucie bezpieczeństwa i własnej identyfikacji. Czujemy, kim jesteśmy, czego sobie życzymy i za czym tęsknimy.

3.Rytuały porządkują i nadają strukturę naszej przestrzeni czasowej. Podczas kiedy sortujemy przeszłość, teraźniejszość przyszłość, zajmujemy się naszymi wspomnieniami i tym, co nas czeka. Możemy sami siebie usytuować w czasie. Każdy rytuał pokazuje w zwolnionym tempie doświadczenie samego siebie.

4. Rytuały dnia codziennego wzmacniają nasze ja i w ten sposób doświadczamy naszej mocy.

5.Rytuały organizują przejścia z jednej fazy do drugiej fazy życia, to coś w rodzaju sprzęgła do organizacji naszego życia

Do opracowania powyższej notatki wykorzystałam materiały różnych naukowców pracujących nad badaniami poświęconym dynamice rytuałów ze strony  Ritualdynamik

To opracowanie miało na celu pokazanie, że rytuał jest czymś codziennie praktykowanym i osiągalnym, aby pozbyć się klasycznego myślenia, w którym rytuały są tylko dla wybrańców dostępne. Żaden rytuał nie jest święty, oprócz tego, co sami za święte uznamy. Każdy rytuał, ma dokładnie taką moc, jaką sami jemu nadamy. Może góry znieść, ale i je wybudować.

Reklamy

12 thoughts on “Rytuały : błogosławieństwo czy przekleństwo?

  1. Bardzo ciekawy tekst, zwłaszcza że za nami jeden rytuał , a prze nami Boże Narodzenie ! Ach jak ja lubię budzić się z myślą o dobrej kawie. Do tego stopnia jest to mój domowy rytuał , że gdy dnia pewnego jej zabrakło, miałam poczucie wytrącenia z normalności, jakby dzień był nie całkiem taki jak powinien … Cieszy mnie „zakończenie” święta umierania, na rzecz nadchodzących mikołajowych i choinkowych ozdóbek :) Choć za oknami ta sama, szaro-bura aura to i tak z migoczącymi bożonarodzeniowymi lampkami w witrynach sklepowych, jakoś raźniej :) Jestem prawie pewna że rytuały, takie odtąd dotąd, mamy wypisane w genach… W przeciwnym wypadku odczuwali byśmy chaos. Z resztą już sama natura jest pośrednio odbierana jako rytualna, my ją tylko uświęcamy, podkreślamy znaczenie. Pamiętam taki film ” Cast Amway, poza światem” z Hanksem. Grał tam biznesmena rozbitka, na totalnie bezludnej wyspie, jeśli oglądałaś to wiesz co mam na myśli ? A jeśli nie, to polecam, bardzo fajny film o sensie przeżycia każdego dnia :)

  2. Słuszne spostrzeżenie, jak taka kawa może człowieka z równowagi wyprowadzić. Już jakiś czas temu jak zaczęłam czytać na temat rytuałów i chciałam się dowiedzieć, czym różni się moc rytuałów magicznych, do mocy rytuałów tych zwykłych byłam najpierw oburzona, bo oczekiwałam, jakiegoś cudu. A tu nic wszystko było takie realne i łatwe do odnalezienia w normalnym życiu.
    Był taki okres, że celowo obserwowałam, mój codzienny poranny rytuał, zresztą mój ulubiony, bo sporo z nim obcowałam w celach doświadczalnych dla siebie.. Wtedy doszłam do wniosku, że od momentu wstania, do jakiegoś tam punktu X idę dokładnie tą sama drogę łazienka, kuchnia, sofa, kuchnia, łazienka itd. Każdy ma swoja własną drogę, po której się rano porusza wśród tych ważnych dla siebie czynności, jeszcze w takim pół świadomym stanie. Brak kawy w domu dla mnie, to już prawie katastrofa, jestem nałogową kawoszką :-) I wcale Ci nie powiem ile paczek musi w zapasie stać w piwnice. Ale wystarczy tylko drogę, po której się z rana idzie zmienić, a już dzień jest inny, jakąś taka niepewność się wkrada. Jakby dzien. był zupełnie inny. A jeszcze jak mnie np. nieoczekiwany telefon wybudza, ile czasu trzeba, aby dojść do równowagi. A ile się człowiek naopowiada, a ten i ten zadzwonił itd. Doszłam do wniosku, że takie dokładniejsze wybudzenie i obudzenie dopiero świadomości, pozwala, na jakieś tam zejścia z drogi porannego rytuału.
    Takie półświadome zejście z drogi wprowadza dokładnie chaos. Jeżeli zostanie naruszony rytm, automatycznie ma się wrażenie, że nie panuje się na tym, co się dzieje ;-)
    O masz racje, ja również jestem szczęśliwa, że te smutne święta się skończyły, tym razem przez te dwa dni podrząd jakoś nieludzko się wydłużyły. Świecidełkowe rytuały są zdecydowanie przyjemniejsze :-)

  3. Jesteśmy więc kawoszkami :) Uwielbiam już samą myśl o kawie. Budzę się czuję, ożywczy powiew świadomości i …. ta myśl o kawie :) Jaką pijasz kaweczkę ???

  4. Jaką …?, Co masz na myśli, jaką? Jak jest parzona czy jaką kupuję?
    A więc, picie kawy jest u mnie nałogowym rytuałem, pewnie musiałabym sobie podglądać, jak to się coś takiego odbywa w kulturach rauszu. Bo u mnie to już rausz, ale za to chyba nie mam innych skrajnych nałogów, a jeżeli mam, to utrzymuje się w granicach wytrzymałości. A więc kawkę parzę w ekspresie do kawy, to tak na szybko w domu i normalnym mlekiem, bez cukru, jakoś cukier w kawie mi nie smakuje. A jeżeli chodzi o rodzaj to gala nr. 1(reizarm), tłumacząc niepodrażniająca żołądka. Pije ją nie tylko, dlatego, że nie drażni żołądka, ale i dlatego, że jest pyszna :-)
    A podczas różnych posiedzeń w kawiarenkach, pije wszystko :-) , czego w domu się nie da zrobić, bo w kawiarenkach mi one smakują. Te się oczywiście nadają tylko do delektowania smakiem, a te w domu do delektowania smakiem i zaspokojeniem nałogu :-)

  5. Przyciągnęłyście mnie kawą którą uwielbiam i gdy wstaję rano odprawiam codzienny rytuał jej parzenia. Ostatnio będąc w odwiedzinach piłem wspaniałą kawę i okazało się że jest ona taka smaczne ponieważ jet napowietrzona. Leję się wrzątek z wysokości 20-30 cm aby woda zaczerpnęła powietrza dzięki temu lepiej smakuje :-) Co do rytuałów to samo włączenie światła jest takowym lub też zaświecenie świeczki. Jak zwykle ważne są emocje i intencje dlatego też gdy otrzymamy poczęstunek w formie zaparzonej kawy od osoby która akurat w tym dniu ma zły humor to może się okazać ze nie będzie nam smakować. Dlatego też życzę smacznego.

  6. Hmm…czy włączenie światła jest rytuałem, można by pewnie długo dyskutować, chyba w zależności od tego, jakiego światła i w jakiej intencji. Należałby przy tej okazji naznaczyć jakąś tam różnicę, miedzy rytuałami tymi codziennymi, a codziennymi przyzwyczajeniami. Widzę Mirosławie, że pojawiłeś się w odpowiednim momencie, bo definicja tej wyżej wymienionej różnicy miała być kolejnym tematem, ale ostatnio mój czas na pisanie jest nieco ograniczony, bardziej mnie real obecnie pochłania, ale chyba się podejmę wyzwania…?

    Emocje jak zwykle są ważne, szczególnie przy takim smakowitym kawowym trunku ;-) Hm tylko się zastawiam, czy to zły humor serwującego sprawia, że kawa może nam nie smakować, czy to przy tej okazji owa kawa może nam humor poprawić? Mi najczęściej, jaka by ta kawa nie była i przez kogo serwowana humor poprawia, to taka uroda mojego kawowego rauszu :-)

  7. Mirosław pojawił się tak jak interpretacja jego imienia :-) i strona którą odwiedził posiadająca taki charakter. Kawa czy też jakakolwiek potrawa może być lepsza lub gorsza w zależności nie tylko od produktów użytych ale i nastawiania danej osoby. Gotowanie to też rytuał a raczej kiedyś taki był. Obecnie to mechaniczne wykonywanie czynności tak jak włączenie światłą lub zapalanie świecy lecz jak wiemy świecy się nie zapala – prawda – ponieważ w ten sposób płonęła by cała. A więc same podejście mówi nam czy jest to rytuał czy też zwykła czynność. Nasze babcie wiedziały jak rozkochać mężczyznę podając mu słodki napój z miodem który był przyrządzony w odpowiedni sposób lecz nikt nie dosypywał pociętych włosów do niego czy też innych dziwnych części ciała (tak jak to się robi obecnie) po to aby rozkochać faceta lecz przekazywano mu uczucie które działało niczym „zauroczenie” Zobacz sama – udajesz się do restauracji aby zjeść obiad i otrzymujesz potrawę którą to możesz przyrządzić w domu. Czy ona inaczej smakuje? Inaczej? Dlaczego – atmosfera miejsca, nastawienie i takie tam różne. To wszystko gwarantuje albo twój dobry odbiór tego miejsca i jedzenia lub zły. Odwiedzając „Mc – wymiot” (tak go nazywam) zjadasz szubko, szybko przyrządzony zestaw i szybko (niestety) jesteś głodna ponieważ jest on stworzony po to aby aby go sprzedać bez „namaszczenia” odpowiedniej oprawy i podejścia. Różnica niebywała tak jak zwykłe mechaniczne podlewanie roślin lub też rozmowa z nimi podczas podlewania przynosi odmienne efekty. Pozdrawiam i idę na kawę w realu :-)

  8. Hej :-) ja tu się rozpisuje i tworzę, a ty szybko i na temat. Mimo wszystko dokończę, co zaczęłam, bo synchronicznym zbiegiem okoliczności będzie o zbieraniu i rytualnym przerabianiu włosów :-) Strasznie dziwna sprawa…., nawet nie wiedziałam, że w dzisiejszych czasach ludzie sięgają do takich czynów.

  9. Ups ! ? – czasami mi się udaje wyjść przed szereg ale nie po to aby burzyć ale ….. budować :-) hm i jeszcze jedna sprawa – w jednym czasie u nas i Agata zaczęła przygotowywać art. o rytuałach świątecznych. Dziwna sprawa – doprawdy i jakoś smuto tak, nie ma sympatycznej @jagi i kawa nie smakuje, za oknem ponuro to chyba jakiś rytuał trzeba będzie wykonać. Tak na poważnie to co jakiś czas niestety zgłaszają się do nas osoby które to wykonały jakiś bliżej nieokreślony rytuał z książki lub czasopisma kobiecego i nie wiedzą jak go „odkręcić” bo efekty albo nie takie jakie sobie życzyły lub co jest najgorsze chłopak się znudził i „nie mogą go wymienić” Dzięki temu dowiedziałem się że mężczyźni podlegają „wymianie” a kobiety „zamianie”. Normalnie szok ale tak to już jest jak się chce za wszelką cenę dostać coś …..hm, ale czy życie drugiej osoby lub jego szczęście to jest coś.

  10. Udało ci się rzeczywiście do końca wybudować :-) , bo właściwie już ¾ artykułu miałam napisane nim się pojawiłeś, ale jak mówię ¾ i pewnie by jeszcze trochę trwało ;-) ….. Wiesz jak mnie wena dopada to piszę jak szalona, po czym mi się znudzi i czasami potrzebuję, jeżeli funkcjonuje odpowiednia synchroniczność, kogoś…, kto woła czas się obudzić i dokończyć, co zaczęłam. I proszę tak przy okazji i Jaga na wirtualna kawę zawitała :-)

  11. Tak tak – czasami wenna człowieka opuszcza po to aby przybyć w najmniej nieoczekiwanym momencie. Dlatego też jadąc samochodem nie słucham radia i wciąż powtarzających się reklam tylko patrzę na to co się dzieje wokoło. Jakby co to dyktafon jest pod ręką aby nie zapomnieć. Bardzo mi przypadło do gustu twoje słowa podsumowania :..Żaden rytuał nie jest święty, oprócz tego, co sami za święte uznamy. Każdy rytuał, ma dokładnie taką moc, jaką sami jemu nadamy. Może góry znieść, ale i je wybudować…” Przychodzi mi na myśl jedno pytanie. W takim razie jeśli rytuały są tak powszechne i codzienne dlaczego są napiętnowane jako zakazane lub też są domeną szatańskich praktyk?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s