filozofia · Intuicja

Transformacja…?

Wiele osób wierzy, że jesteśmy w stanie się tylko i wyłącznie do pewnego stopnia zmienić, gdyż na końcu i tak nie jesteśmy w stanie uciec przed nadanemu nam genetycznemu usposobieniu. Badania naukowe dowodzą jednakże, że poprzez zmianę naszego zachowania, rzeczywiście zmieniają się reakcje chemiczne naszego mózgu.  Nawet, jeżeli byśmy  tylko tak czynili,  jakbyśmy się inaczej czuli, wprowadzamy ten proces automatycznie w ruch.

Nasze biologiczne uwarunkowanie może na nasze zachowanie mocno wpływać, ale i nasze zachowanie może w znacznym stopniu na nasze życie oddziaływać.

 

Fragment mojego tłumaczenia pochodzi z książki  autorki Laury Day.

 

Reklamy

2 thoughts on “Transformacja…?

  1. A ja się jakoś nie mogę przepoczwarzyć w motyla ?
    Czyżby geny i tylko one decydowały o naszych zachowaniach , reakcjach, upodobaniach ?. Najgorsze pojawia się wtedy kiedy usilnie pragniemy się zmienić, nie cierpiąc jakiś własnych cech po przyrównaniu ich do cech innych ludzi. Wtedy powstaje poczucie winy – że nie umiem, nie wychodzi mi i znów się nie udało itd. Czasem kończy się to na przywidzeniu maski, która przez jakiś czas sprytnie integruje się z naszym wysiłkiem aby stać się tym kim pragniemy być i udaje upragnioną osobowość, ale…. no właśnie skąd my wiemy, o co tak naprawdę nam chodzi ? Czy motyla larwa, w ogóle wie jakiego koloru będzie miała skrzydła? i czy będzie motylem nocy, czy dnia. W jej kokonie wszystko już naturalnie postanowiono i choćby nie wiem co robiła będzie na ten przykład ćmą :)

  2. Jestem przekonana, że nasz program genetyczny ma z pewnością olbrzymi wpływ na to, jacy i kim jesteśmy. Nie ma takiej możliwości, aby ucieć, przed własną cząstką siebie, ale i jestem przekonana, że wpływ środowiska w tym wpływ otoczenia, rodziny znajomych przyjaciół, osób nam bliskich odgrywa znacząca rolę. Czyż, nie są to właśnie dzieci, które w prostej zabawie potrafią doskonale przybrać rolę, wyobrażając sobie, że są kimś wyimaginowanym? Aby często w stadium dorosłego można było dostrzec pewne równoległe między dziecięca zabawą, a rzeczywistością w dorosłym życiu.
    Wiesz skojarzyła mi się taka historyjka z dosyć dalekiej przeszłości. Pewna bardzo dobrze mi zana dama posiadała psa jamnika i muszę przyznać, że niezbyt lubiłam psa, bo miał strasznie dziwne upodobania. Dopóki pani domu siedziała ze mną w pokoju był przesympatycznym i milusińskim psem, wychodziła pani z pokoju lub zbliżała się określona godzina do snu psa, pies gryzł. Na marginesie można krótko dodać, że to nie pani domu była panią domu, ale pies. był panem sytuacji. W tym czasie byłam również przekonana, że to gatunek i uwarunkowania genetyczne. Pies zmarł śmiercią naturalną, a ponieważ był jej największym przyjacielem, pomagałam jej nawet osobiście zorganizować następnego, co było wskazane ze względów zdrowotnych. I trafiłyśmy na przesympatycznego kundelka. Wszyscy byli szczęśliwi, bo przecież się mówi, że kundelki są zdecydowanie przyjaźniej nastawieni niż jamniki. Był malutkim psem jak go dostała, bo miał właśnie 8 tygodni. I tak sobie dni upływały, nawet próbowałam ją przekonać do podjęcia profesjonalnych nauk wychowawczych psa. Na nic się nie zdały moje dyskusje. I tak po upływie może nie całego roku zaczęłam z przerażenie obserwować u kundelka rażąco podobne zachowania, jakie obserwowałam u jamnika z warczeniem i gryzieniem. Powstaje jasne pytanie skąd taki podobieństwo, bo przecież nie programy genetyczne odgrywały tutaj rolę, a może podświadomość damy pokierowała damę w kierunku psa, który wykazywał podobieństwo na zasadzie przyciągania. Podobne przyciąga podobne…? A może zwykłe metody wychowawcze miały jednak wpływ na zachowanie psa…? I bądź tu mądra ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s