Szczęście · Uncategorized · Wróżbiarstwo

Totolotkowi milionerzy, czyli pieniądze szczęścia nie dają, ale uspokajają.

„Pieniądze szczęścia nie dają”- stara to mądrość, której nas nasi dziadkowie uczyli, ale, ale ….czy sami w młodości również to tego stanu nie dążyli? Przypadkowego i nieoczekiwanego bogactwa, które jak za pomocą czarodziejskiej różyczki miało zlikwidować wszystkie problemy.

Już pewnie nie raz mówiłam i tłumaczyłam, że jaka wróżka by nie była, nie ma takiej możliwości przepowiedzenia tych 6 doskonale szczęśliwych liczb warunkujących miliony do wątpliwego szczęścia. A gdyby tak było, to można by sobie wyobrazić, że każdy przepowiadacz przyszłości byłby lotto milionerem, a szczęśliwa wróżka milionerka  żądała by dodatkowo od każdego milionera, któremu 6 prawidłowych cyfr przepowiedziała 10% wygranej jak ta tutaj ( link nie jest aktualny, gdyż pani wróżka się strasznie rozbrykała, dlatego nie mogę jej strony dalej reklamować)

Dlaczego wątpliwego szczęścia….?

Co się zmienia w momencie, kiedy z dnia na dzień staniemy się milionerami? Możliwości jest wiele. Albo można sobie spełnić swoje najskrytsze marzenia, albo można zatracić zupełnie rzeczywistość przed oczami. Jedno jest pewno życie na pewno się zmieni. Ale czy nasz standard życia się w ten sposób polepszy poprzez to przypadkowe szczęście, czy to życie się pogorszy zależy od tego, czy i jak ten nieoczekiwany milioner potrafi się obchodzić z taką wygraną.

Pewien Niemiec, który wygrał w roku 1995 42 miliony marek zrealizował swoje najskrytsze plany, założył zespół muzyczny, wydał wiele własnych i nie tylko płyt, a na dzień dzisiejszy jest jednym z menadżerów jednym z bardziej znanych klubów piłkarskich. Inny z nieco mniejszą wygraną zaufał fałszywym doradcom zainwestował swoja wygraną w bezwartościowe nieruchomości, a za skromną resztę zakupił firmą, która po kilku tygodniach splajtowała.  Jak wspominają pracownicy loterie, którzy analizują losy totolotkowych milionerów statystycznie ten negatywny rozwój sytuacji po osiągnięciu wygranej  przeważa.

Czyżby nasze wyobrażenie o przyszłości malowało się fałszywymi farbami…? Wiele osób wierzy, że wygrana będzie nam gwarantowała bezstresową przyszłość z wspaniałymi wyprawami do sklepów, ekstrawaganckie podróże i będzie wypełniona po brzegi dobrymi uczynkami. Nic bardziej błędnego, bo nie należy zapominać, że krótko po takim szczęśliwym wydarzeniu pojawi się urząd skarbowy, „przyjaciele i wrodzy” po prośbie, najprawdopodobniej załamanie się dotychczasowego systemu socjalnego i w kolejności pogorszenie się stosunków rodzinnych.  To tylko niektóre problemy, z którymi muszą walczyć szczęśliwi lotto milionerzy.

Psychologia wygranej

Jak twierdzi neurolog z Bremen Gerhard Roth  zajmujący się pracami badawczymi nad  mózgiem, odczuwanie szczęścia przez człowieka jest poprzez dwa osobne systemy ze sobą połączone. Wynagrodzenie i oczekiwanie wynagrodzenia – to dwa osobne systemy jednocześnie ze sobą połączone. Z punktu widzenia fizjologii mózgu, rzeczywiście radość oczekiwania na wymarzone zdarzenie, stan lub rzecz jest z większą radością i odczuwaniem szczęścia związane.  Zrealizowanie i spełnienie marzenia sprawia, że czujemy się szczęśliwi tylko pod warunkiem, że pojawia się nieoczekiwanie i jest zasłużone, w innym przypadku nie będzie, jako nagroda odczuwane. W ten sposób tłumaczy naukowiec, dlaczego milionowa wygrana nie jest darmową jazdą do szczęścia.

Reklamy

6 thoughts on “Totolotkowi milionerzy, czyli pieniądze szczęścia nie dają, ale uspokajają.

  1. Bardzo często Ci co graja w totolotka nie mają sprecyzowanych planów ba, czasem w ogóle nie planuj wygranej i kompletnie nie wiedza co by z nią zrobili. Ale cześć jest takich marzeń, że nie pieniądze są potrzebne do ich zrealizowania…pozdrawiam Doroto niedzielnie

    1. Pewnie dlatego , że w grze najważniejszy jest dreszczyk emocji, oczekiwanie i niewiadoma w grze są tymi dominującymi wartościami pchającymi nas w objęcia gry. A wygrana, jeżeli potrafilibyśmy się obchodzic z dużą ilościa niewypracowanych pieniędzy, to po pewnym czasie będzie czymś oczywistym, jakby się ją wiecznie posiadało…… :-) pozdrawiam

  2. Ja myślę, że w grze najprzyjemniejsze są nadzieje, marzenia i złudzenia. Ale jest takie przysłowie, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć, dlatego to, co dzieje się po wygraniu zależy od mądrości tego, kto wygrał. Nie każdy potrafi utrzymać ten majątek, a nawet jeśli utrzyma, to będzie musiał się skonfrontować z samotnością. Bo wielu krewnych się obrazi, że nie dostali tego, „co im się należy”, a dawni przyjaciele nie będą umieli przyjaźnić się z milionerem. Oni będą codziennie biegli do roboty, a milioner będzie się nudził bez zajęcia i bez towarzystwa (no, chyba że sobie znajdzie jakieś zajmujące hobby).

    To są rzeczy, o których potencjalny milioner nie myśli. A powinien wszystko przewidzieć, żeby się nie rozczarować.

  3. „Wiele osób wierzy, że wygrana będzie nam gwarantowała bezstresową przyszłość……..” Niestety wiele osób gdy wygra dużą sumę bardzo szybko ją roztrwania ponieważ następuje „mania” zakupów i wydawania. Oczywiście w grę wchodzi jeszcze zazdrość naszych bliskich (tak jak komentarz powyżej) i samotność. W tym momencie szczęście pryska jak bańka mydlana ale oczywiście są też wyjątki. Kiedyś była modna piosenka z fajną treścią „pieniądze szczęścia nie dają być może lecz kufereczek……..W obecnych czasach kryzysu temat pieniędzy i szczęścia jakże na czasie. Kto wmówi osobom które są zwalniane z pracy że pieniądze nie zaspokajają potrzeb i nie dają uczucia szczęścia. Pozdrawiam

  4. „W obecnych czasach kryzysu temat pieniędzy i szczęścia jakże na czasie. Kto wmówi osobom, które są zwalniane z pracy, że pieniądze nie zaspokajają potrzeb i nie dają uczucia szczęścia?”

    W takiej sytuacji nikt pewnie nie byłby w stanie kwestionować, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale i nie trzeba sięgać do takich skrajnych sytuacji, w których zagrożona jest egzystencja. Jeżeli wyjdziemy z założenia, że zabezpieczenie egzystencji jest podstawową potrzeba człowieka, a pieniądz nam to oczywiście umożliwia, że jest to rodzaj szczęścia.

    Myślę, że symboliczne znaczenie przysłowia „pieniądza szczęścia nie dają” można by przynajmniej na dwóch płaszczyznach rozpatrywać.

    Jedna płaszczyzna to jest ich posiadanie, a w takiej sytuacji, kiedy się tego szczęścia za wszelką cenę szuka, no to wtedy rzeczywiście szczęścia nie dają, jeśli jego we własnym życiu nie dostrzegamy, lub po prostu nie wiemy, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi.

    I ta druga strona medalu, nie posiadanie takiej ilości, która by gwarantowała egzystencję, nie wspominając już o nadmiarze, bo wtedy, pieniądze to poczucie szczęścia dają i to bezdyskusyjnie.

    Nie zmienia to jednak faktu, że zżycie się i zaprzyjaźnienie się na co dzień ze wzrastającym z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc , z roku na rok przybytkiem wypracowanego majątku umożliwia bardziej stabilne życie z milionami, niż z przypadkowo wygranymi milionami. , jeżeli je się posiada, he, he.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s