ezoteryka · Rozwój osobisty · Sugestia

Ezoteryka, a humor

0102021244500
Z filmu Bibi Blockberg

Świat ezoteryków, mistyków, magów, czarodziejów, astrologów jest strasznie poważną krainą, szczególnie w internecie aż czasami zbyt męczący, szczególnie jak człowiek sam w tym temacie „siedzi” i dostrzega wiele negatywów tego świata, co wcale nie znaczy , że brakuje pozytywów.

Stąd, przynajmniej u mnie, jak za długo, bądź zbyt intensywnie w tym tematem zajmuję,  sugarwarez-152pojawia się niepohamowana ochota, tak na parę dni wybyć z tego świata, w świat normalności, śmiechu, uciechy i zabawy i co najważniejsze bez analiz….czegokolwiek i kogokolwiek.

Nie wspominając, o tym, że ezoterycy potrafią się doskonale wzajemnie analizować, co jest jakby we wzajemnych rozmowach dolaniem oliwy do ognia, wzmacniając emocje w dyskusji .

Brr….czasami jak  widzię to, co widzę, a więc normalność i ludzki charakter ezoteryków, to pytam się, dlaczego brakuje przynajmniej na pierwszy rzut oka, tego jakże ludzkiego poczucia humoru.

Czy i ja do tego świata należę? …. pewnie po części tak, ale mam taką cichą nadzieje, że dostrzeganie powagi tego wprost depresyjnego tematu wypycha mnie w ręce normalnego świeckiego świata. Jak za długo konfrontuję siebie w jakimś temacie, to biją dzwony obudź się, idź i rozerwij się w normalnym świecie? A później powraca ochota pogrzebać w tajemnicach i nieosiągalnych obszarach życia.

Tematy…. aż miło poczytać często o iście depresyjnym charakterze. Sugestywny negatywizm się całą parą rozwija, na wzór medialnych technik zwrócenia na siebie uwagi i podniesienia ilości wejść na stronę.

Może warto by było przyjrzeć się hit liście poważnych tematów na stronach ezoterycznych o mocnym zabarwieniu emocjonalnym.  

A oto moja hit lista, czego czasami nie lubię, co mnie często o zawrót głowy i depresyjne nastroje przyprawia, że ot po prostu wychodzę i nie czytam, za to ląduję na stronach o powierzchownym i plotkarskim charakterze.

 Ale jak to się mówi: „wolności Tomku w swoim domku”, bądź  „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”.

Według kolejności: śmierć, manipulacje, osobiste psychologiczne analizy, cierpienia w różnym skrajnym wydaniu i ten jakże trudny do zdefiniowania rozwój duchowy……. o innych nie wspominam.

Oczywiście, że czytam tu i tam informacje na ten temat, konfrontuje sama siebie z tą tematyką, należy przecież niejako do profesji, ale szczerze tego normalnego świata z dodatkiem również uśmiechu, na tych stronach internetowych ezoteryków jakoś mi brakuje.  Nie wspominając o toczących się dyskusjach o bogu, rozgrywki miedzy ateistami i katolikami, racjonalistów pielęgnujących własne kościoły, w których bogiem jest tylko rozum, przepychanki, w których dobro walczy ze złem i na odwrót, o świadomości, rozwoju osobistym, nauczycieli, mistrzów nauczających o celach życia, autorytetów przekonujących o własnych racjach, a niepobudzających do własnego myślenia, a za to ci, którzy propagują atmosferę ciężką jak ołów.

Ale czyż podczas różnego rodzaju badań, nie stwierdzono, że ludzie, z którymi najchętniej przebywamy, to ci, którzy mają poczucie humoru. To te właśnie osoby są bardziej atrakcyjne.

W intuicjonizmie mówi się , że wszystko na co zwracamy uwagę ma dla nas znaczenia , a nic na co zwracamy uwagę nie jest przypadkiem. Tak się zastanwiam , dlaczego ten temat mi jakoś w głowie ostatnio świta…?

Czy muszę tutaj ezoteryków od razu przepraszać, że ważę się krytykować ich bardzo poważne podejście do życia, przedstawiając swoje profesje na swoich stronach internetowych? Nie, nie weryfikuję, że w realnym życiu są zwykłymi śmiertelnikami i również potrafią się doskonale bawić, ale ten poważny i patetyczny stan pojawia się szczególnie na stronach internetowych, gdzie się chcą od najlepszej strony prezentować, a może to ja jestem przewrażliwiona, bo sporo takich odwiedzam.

 

Myślę, że nie muszę ich przepraszać, bo moje tematy są nie lepsze, w nich  jest również sporo mądralińskich  treści. Sama się czasami męczę i nie zamierzam kończyć takich poważnych tematów, po czym ambicje przeważają i je kończę.

 

Niby jest jasną sprawą, że tak duchowa dziedzina życia mająca na celu poprawienie jakości życia, zajmuje się u podstaw problemami.

Małymi, dużymi, rangi pojedynczego człowieka, jak i rangi społecznej, różnych grup społecznych i kultur. Ludzie zajmujący się ezoteryką szukają pomocy w tej dziedzinie życia z zupełnie prostych powodów: jedni chcą się otworzyć na świat, poznać coś nowego, poznać może i siebie dokładniej, ale i jest jeszcze inny problem, nie radzenie sobie, ze samym sobą. A jeszcze inni twierdzą, że ezoteryka jest formą wiedzy tajemnej, do której nie każdy ma dostęp, a tylko grupa wtajemniczonych wybrańców, a więc trzeba ją strzec. Czy dlatego panująca atmosfera podczas rozmów ezoteryków jest taka poważna i patetyczna, aż czasami destrukcyjna?

 

CZYM JEST HUMOR?

Temat tak się niejako napatoczył mi na usta, a wynikł właśnie z humorzastej sytuacji, która została w jednym z maili przeze mnie tak zakończona.

Z tym wyczuciem to rzeczywiście dziwna sprawa, że sytuacje można wyczuć na odległość, bez względu na to, jaka jest odległość.  Telepatia, czy coś innego …? Ja określam taka sytuacje mieszanka telepatyczno –intuicyjną. Przy słowie pisanym łatwe jest dosyć do rozpoznania, bo można sobie spokojnie powrócić i sprawdzić, i intuicyjnie przeanalizować, przy słowie natomiast mówionym jest zdecydowanie trudniej, bo czas jakby nas gonił i nie pozwalał na analizy. A więc albo spontanicznie podejmujemy nawet najprostszą decyzję i te są najczęściej słuszne. Albo długie analizy i powtórki z rozrywki w rozmowie nas tak zniewalają, że wkrada się rozum i decyzja, nawet, jeżeli rozumowo podjęta nie zawsze jest dla nas właściwą,
Zawsze mnie ciekawiło jak taki mechanizm funkcjonuje, ale tak sobie myślę, że czasami jest łatwiej mniej wiedzieć, a za to korzystać z tego, co bezsprzecznie funkcjonuje. Czasami zbyt duża wiedza komplikuje życia. Jak np. elektryczność funkcjonuje też nie wiem, ale bez światła  życia sobie nie wyobrażam?
Podobnie jest z humorem, weź i wytłumacz kwintesencje lub definicję humoru.  Pewnie mało, kto pokusiłby się o szukanie prawidłowej definicji humoru, a funkcjonuje i to jeszcze jak.

 

A więc czym w końcu jest humor, czy rzeczywiście można się tylko ograniczyć do krótkiego powiedzenia, wszystko, co nas wprawia w śmiech, a więc zarówno śmiech z siebie, jak i mniej lub bardzie dokuczający śmiech z innych.

 

Śmiech powstaje w centralnym układzie nerwowym. Jest spontaniczną reakcją układu nerwowego, niezależną od naszej woli lub działaniem przez nas zaplanowanym. Tak się przecież dzieje, jak usłyszymy doskonały dowcip lub bądź doświadczamy nieoczekiwanie wesołych sytuacji.

 

Uśmiech jest formą nawiązania kontaktu.

W przeważającej mierze śmiech jest wyrazem radości i szczęścia.

Tylko w niektórych niekontrolowanych sytuacjach jest wyrazem strachu.

 

Już małe dzieciątka poprzez uśmiech nawiązują kontakt z mamą, z rodziną, ze środowiskiem.

Małe dzieci nie rozumieją żartów, nie wiedzą, co to jest humor.

Dla małych dzieci jest to forma kontaktu ze środowiskiem. Jest to forma komunikacji.

5-letnie dziecko potrafi się śmiać z sytuacji przepełnionych humorem.

Ale dopiero w wieku szkolnym uczą się dzieci świadomie wykorzystywać śmiech, jako formę strategii przynależności do grupy.

Tutaj można odnaleźć łączącą i jednocześnie dzielącą rolę śmiechu.

Tych, z którymi się śmiejemy lubimy, a tych, z którymi się nie śmiejemy najczęściej nie darzymy sympatią. Ponoć osoby się częściej się śmiejące są bardziej kreatywne.

 

Śmiech dobrze wpływa na nasze samopoczucie i rozładowuje napięcie. Badania potwierdzają prawdziwość powiedzenia „śmiech to zdrowie”

 

 

1. Podczas śmiechu jest ponad 300 różnego rodzaju mięśni wprowadzone w ruch.

2. Podczas szybkiego oddychania w krótkim czasie pobieramy prawie trzykrotnie zwiększona ilość powietrza, co pozwala na zwiększenie dotlenienie organizmu.

3. Serce bije zdecydowanie szybciej, poprawia krwiobieg i pompuje przez to zwiększone ilości tlenu do organizmu.

4. W tym krótkim czasie organizm jest bardzo aktywny, co poprawia przemianę materii.

Skurcze mięśnie poprawiają pracę organów wewnętrznych

5. Po tym krótkim” zdenerwowaniu” poprzez śmiech, następuje okres wypoczynku, odprężenia.

 

 

Ze śmiechem przychodzi dobre samopoczucie.

 

Mózg zaczyna wydzielać hormony szczęścia tak zwane endorfiny i hamuje wydzielanie hormonów stresu adrenaliny, wzmacniając jednocześnie przez to układ odpornościowy.

 

Śmiech sprzyja szczęściu i sukcesowi , łagodzi lęk , zmniejsza nieśmiałość.

 

 

  

Reklamy

11 thoughts on “Ezoteryka, a humor

  1. Kurczę, masz rację… z drugiej strony coś się ostatnio porobiło z tym światem, że różne frakcje się rozdzieliły tworząc skrajne ideologie. Pewnie wzięło się to z tego, że konająca już oś Panna-Ryby doznaje przedśmiertnych konwulsji, co objawia się inkwizytorskimi zapędami zarówno starej władczyni – religii, jak i jej młodej następczyni – nauki. Obie te fanatyczki atakują ostro i z furią wszystko, co nie jest zgodne z ich dogmatami. Im silniejsza jest akcja, tym silniejsza i reakcja. Kiedy znajdujesz się pod stałym ostrzałem artyleryjskim z najgrubszych dział, to jakoś trudno o dobry humor.

    A tak nie na temat: w lewym panelu wyłazi ci jakiś kod html. Pewnie pisałaś tekst w Wordzie i tak go wkleiłaś.

    Czy ten szablon którego używasz ma sam z siebie taką ładną i dużą czcionkę, czy coś sama kombinowałaś? Podoba mi się i chyba zmienię na podobny (jeśli mi nie zabronisz, hehe)…

  2. Mario, twój sarkazm jak zwykle dodaje uroku nawet najbardziej skomplikowanej ze sporym dodatkiem negatywizmu sytuacji. To wszystko się zgadza, o czym piszesz, tylko jak poprawić tą według głównej ezoterycznej zasady jakoś życia, skoro wokół tyle negatywizmu. Nie, nie ja nie należę do tej frakcji, która sobie za zadanie postawiła zniszczyć całkowicie zło i diabła, bo niech sobie będą, przecież są częścią naszego świata, ale czasami mi tej normalności, aniołków i usmiechu brakuje, których ezoterycy prawią, a sami się tych zasad nie trzymają. Oczywiście nie wykluczam siebie, bo i sama czasami dolewam oliwy do ognia.

    Ten kod html, to tylko moje kombinacje, bo cos próbuje sobie dodatkowe statystyki zainstalować, które funkcjonują i jednoczenie nie są widoczne kody html, ale to mi tak do końca nie wychodzi. Ja nie jestem specem komputerowym, dlatego czasami kombinuję za pomocą zasady prób i bledów, aż dojdę do sedna.

    A co do szablonu, to wiesz on ma ładną czcionkę, co widać w komentarzach. Natomiast czcionka w tekstach jest po części moją kombinacją, a po części jest czcionką –oryginałem. Jest jak wyjdzie, he, he

  3. Gdyby nie było diabłów, nie potrzebowalibyśmy aniołów.

    Jeśli chodzi o anioły, to ja nie lubię stron, gdzie one rezydują, ponieważ jako zgryźliwy Skorpion wkurzam się, wyczuwając fałsz ich właścicieli (tych stron, nie aniołów). Jest w tym coś głupawo i łzawo sentymentalnego i egzaltowanego, a poziom rozwoju emocjonalnego autorów wydaje się nie wyrastać ponad gimnazjum. Sama strona z reguły obiecuje cuda-niewidy, jeśli kupisz jakieś „magiczne” badziewie. No i z takich właśnie „ezoteryków” natrząsają się złośliwi racjonaliści, niestety – słusznie.

    Na niektórych forach dyskusyjnych pojawiają się wątki pt. „humor ezoteryczny”, ale z reguły temat pada już po kilku wpisach. Czyżby ezoterycy faktycznie nie mieli poczucia humoru?

  4. O proszę bardzo, raz wypowiedziane niewłaściwie słowo „anioły”, a już się ciśnienie krwi podnosi. Ja nie miałam na myśli tego typu stron, jak chyba w notatce poniżej wstawiłam linka, bo tutaj jest jak jest, nie mogę się przyczepić do twojej wypowiedzi. Moje myśli biegały wokół symbolicznych przesłań aniołów. Choć jakby się temu przyjrzeć, to nawet, jeżeli te symboliczne anielskie energie miały by sporo do powiedzenia, to chyba tak z zasady nie bierze się tego na poważnie. Ale co tam, tak przy okazji chyba wyszło małe szydło z worka. Mówisz, że przez takich ezoteryków musimy się ciągle bronić przed atakami racjonalistów. No coś w tym jest, jak się bronimy przed atakami racjonalistów, to i się nadal bronimy przed całą atakującą resztą.

    Czy ezoterycy mają we krwi wpisane prowadzenie wojny z różnego rodzaju maści napastnikami…?
    Czy to jest przyczyną, że ezoterycy nie maja humoru…?

    Wiesz obserwuję chyba ze trzy niemieckie blogi przepowiadaczy przyszłości, i jakiś rok temu pojawiła się informacja, że w Anglii, jeżeli sprzedajesz swoje usługi, jesteś zobowiązana dopisać do strony cos w rodzaju „tylko dla rozrywki, bo posługujesz się usługą, w której praktycznie nic nie można naukowo udowodnić.”.

    https://dorotabl.wordpress.com/2008/06/30/tylko-dla-rozrywki/

    W Niemczech chyba oficjalnie jeszcze takiej ustawy nie ma, ale niektóre, trochę bardziej interesujące z mojego punktu widzenia panie, nie czekając na ustawodawstwo, dopisały sobie taka wzmiankę „tylko dla rozrywki”, nawet, jeżeli nie zawsze jest dla rozrywki i o dziwo atmosfera na tych stronach zrobiła się zdecydowanie przyjemniejsza. Czyżby jasne przelanie części odpowiedzialności na szukających porady ułatwiło pracę wróżbitów…?

  5. Skoro tak, to instytuty meteorologiczne i niektóre firmy doradztwa giełdowego też powinny mieć szyld „tylko dla rozrywki” :-P

    U nas wszystkie strony, nawet najpoważniejsze i profesjonalne w branży ezo mają taki szyld, bo jeśli chcesz wpisać stronę do dowolnego internetowego katalogu czy wyszukiwarki, to nie ma tam innego wyboru, jak kategoria „rozrywka i hobby”. Chyba, że jest to prywatny katalog „branżowy”.

    PS. W twojej liście hitów zabrakło mi jakże poważnego i bardzo ciężkiego tematu, który się nazywa „rzucanie klątw i uroków”. Na to hasło mam sporo wejść na bloga, chociaż nie świadczę tego typu usług (pisałam o nich „recenzję” i dlatego wyszukiwarki mnie namierzają).

    1. No zgadza się, tematu o „rzucaniu klątw i uroków” u mnie nie znajdziesz….Dlaczego….? Chyba dlatego , że mi ten temat nigdy ot tak sponatnicznie i intuicyjnie do głowy nie wpadł. Jak na razie nie przymierzam się i do takiego ciężkiego tematu. No chyba może kiedyś, jak przyjmę pozycję takiej klasycznej czarownicy….. :-) , to kto wie. A swoją drogą , takie ciężkie tematy nie bardzo mi leżą, bardziej skłaniam się w kierunku „…..i również dla rozrywki” :-)

  6. Wreszcie został poruszony i to bardzo przystępnie temat i problem istniejący w ezoteryce. Mnie osobiście uspokoiło odkrycie w jej szeregach fanatyków równie mocno zacietrzewionych i pysznych, co w kręgach oficjalnie uznawanych religii i tzw. sekt. Mogłabym powiedzieć że ostatni bastion nadziei na idealną „ideologię” i sposób na boskość, tajemnicę , przepis na życie , padł ! A jak padł to nie ma już przy czym trwać, można rozłożyć skrzydełka i odejść na świeże powietrze. Powiem nieskromnie, nie musiałam zapoznać się z wszystkimi praktykami dogłębnie. Zrobiłam to z typową dla Bliźniąt( 9 dom) różnorodną badawczością, w zupełności wystarczy.
    O głębi ezoterycznej studni zaświadcza szereg biografii znanych mistyków i świętych , nie trzeba podążać ich „chorymi” ścieżkami. Na co dzień tzw. ludzie „wyższego ducha” są antypatycznymi mądralami, a przy tym nie prezentują sobą nic miłego, a wręcz odwrotnie emanują pychą, pogardą dla ” niewiedzy „, maluczkich, manią wyższości i wielkością nadmuchanych balonów. Ciekawe czy na serio są w przekonaniu iż serfują w tych balonach po krainach niedostępnych innym śmiertelnikom. Według mojej opinii staczają się w odmęty swoich imaginacji . . w ezo- kręgach, panuje dogmat sztywny jak beton z drutem idealnie takim samym jak w kręgach wszystkich innych religijnych ideologii. Czasy prześladowań dawno przeminęły i nie powrócą. Niech więc „bogiem” zarządza sobie, jakiś papież, albo inny kapłan czy rabin. New age nie będzie ani trochę lepsze od KK, a może i gorsze ? Tak sobie czasem myślę że ezoteryczni misjonarze to po prostu byli kapłani jakiejś religii, większość z nich to byli inkwizytorzy (któreś z wcieleń), nie mogący sobie poradzić z odsunięciem od władzy kościelnej, albo plemiennej, odrzuceni i zdegradowani, obecnie kontynuują swój religijny fanatyzm w inny sposób, nadal głosząc jedyną prawdę.
    Ksiądz w kościele, straszy wiernego jakimś tam piekłem, ale nie robi tego nazbyt sugestywnie, ot mówi sobie podniosłym tonem, i mało naturalnym językiem i równie mało kto go słucha, raczej żyje w tradycji w której się urodził i podtrzymuje tradycje ojców.
    Ale ezoteryczne guru i jego sekta odprawiają swoje rytuały zdecydowanie bardziej sugestywnie. Nie ważne, że swoje praktyki kierują do dość wąskiego grona, ale za to, jak sugestywnie to robią, przekonywająco i jak skutecznie ! Nie jeden mistyk ma posłuch większy od jakiegoś obrosłego pajęczyną klechy. Dlaczego ? .. Bo mówi bez kapłańskiej sztywności z naturalnym tembrem w głosie, wprost w cztery oczy, a nie do zbiorowiska ludzi ogólnie, podpiera się magicznymi rekwizytami, wglądem w przeznaczenie, wie co to kontakt z opętującymi egregoremi( widział diabła i anioła), a przy okazji umiejętnie podpiera się nie tylko swoją „praktyką” doświadczaniem szaleństwa , ale i nabytą wiedzą i wykształceniem. Ci wielcy „mistycy” wciągają innych w szpony strachu, jak diabeł z karty tarota, trzymają nad nimi swoją pochodnię, którego są mistrzami. Wszyscy ci magicy wespół z kapłanami wszystkich kościołów i mniej uznanych sekt są fałszywymi prorokami. Prawdziwszym prorokiem od nich, może być szewc, ślusarz i wiejska gospodyni co rano dojąca swoją krowę, a także wszyscy kochający swoje ziemskie życia „głupcy” . A tak na marginesie jeśli bóg istnieje nie wysyła swoich proroków do ludzi kwestionujących życie, albo twierdzących że ono jest „gdzieś” taaam, a nie tutaj.

  7. Niestety „MM” nie zawita tak szybko, bo od dłuższego czasu zmaga się z grypką i wziął wolne. Co do twojego tekstu to muszę powiedzieć że turlałam się na dywanie w konwulsjach śmiechu. Przeczytałam art @Jagi o afirmacji to i ja wysmarowałam, co nieco o zazdrości i powielaniu negatywnych wartości i wyliniowałam do jej świetnego artykułu. Niech sobie ludzie poczytają. Pozdrawiam z miłym humorem. Do twojego artykułu też możesz wstawić link w komentarzu niech się dobry ezoteryczny humor powiela w necie. Pozdrowienia

  8. @ Jaga …. Uff no to był potok chyba już dawno koniecznych słów. Najpierw musze przetrawić, co napisałaś ;-)

    @ Agata, link do artykuły MM był od początku wstawiony, może tylko lekko niewidoczny, teraz można go pewnie łatwiej dojrzeć.

  9. Jaga, a więc na początku przeczytałam twoja wypowiedź bardzo powierzchownie, dwa pierwsze zdania i dwa ostatnie, a później stwierdziłam, zostaw ją sobie na deser. I co się okazuje, deser był smaczny, szczególnie te surfujące nadmuchane balony, po niedostępnych innym śmiertelnikom krainach. I tak sobie usiadłam uśmiałam się i trochę się zadumałam i naszło mnie takie skojarzenie.

    Czy miałaś na myśli ta krainę?

    a tutaj wyobraż sobie sama podróżujesz balonem

    Piękna i magiczna prawda, tylko ta jazda tym balonem, jakoś mi nie pasuje, ja stąpam nadal najchętniej po ziemi.

    Tak sobie myślę, że odnalezienie fanatyków w szerach ezoteryków jest właściwie pozytywnym odkryciem, bo jest to oznaką, że mimo wszystko maja ezoterycy w sobie jeszcze cos ziemskiego. Gorzej by było gdybyśmy do czynienia z nadludźmi. Sporo w tym racji, o czym piszesz w kwestii sugestywnych przesłań, jakimi posługują się różnej maści prorocy, a jak ciekawie rozłożone na czynnik pierwsze. Pewnie warto by się zastanowić, nad realistycznym podejściem do pojęcia rozwoju duchowego i czy o jest rzeczywiście możliwy…..? Rozwoju i własnej ewolucji właściwie tak, ale ……duchowy i jaką miarka można by określić, że ezoteryczne guru X osiągnął jakiś tam poziom duchowości. To trochę na utopię w moim mniemaniu zakrawa. Czyżby i tajemnicza pycha duchowości pozbawiała ezoteryków humoru, szkoda , bo ten jakże bardzo dodaje uroku.
    Czy rzeczywiście w ten sposób padł ostatni bastion nadziei na doskonała ideologię, której zdecydowanie nie ma? Ja takie odkrycie klasyfikowałabym określeniem „pozytywne’, bo czymże jest perfekcjonizm, również skrajnością niemającą racji bytu, a jak bardzo komplikującą życia. I tak w kółko Macieja, gdzie byśmy nie spojrzeli doskonałość z niedoskonałością się miesza.
    Uff znowu wkrada się dosyć poważny temat miało być humorzaście :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s