Intuicja · Tarot · Wróżbiarstwo

Karty na poprawienie humoru

Już nie pamiętam, kiedy się ostatnio bawiłam  moimi karatami, ale potrzeba ducha przywołała je dzisiaj do życia.  Na półeczce, gdzie się piętrzą, powiało aż kurzem, no nic tylko trzeba było wszystko odświeżyć i oczywiście przy tej okazji pozaglądać tu i tam. Po takich dłuższych przerwach, grzebię sobie najczęściej w tych mało używanych taliach, a jednak bardzo lubianych.

Tym razem padło na Karty Przemiany OSHO, czuje szczególny sentyment do tych kart, choć nie są one na pierwszy rzut oka piękne i bajkowe, to jednak mądrości zawarte w przypowieściach do każdej z tych kart, mają zawsze silną wymowę symboliczną trafiającą w sedno dotyczącej  sprawy.

 

Porzucenie przeszłości

 Porzucenie przeszłości;

Nabierz odwagi, ta podróż już się zaczęła. Nawet, jeśli zawrócisz, nie znajdziesz już starego brzegu. Nawet, jeśli zawrócisz, stare zabawki nikomu już nie pomogą; skończyłeś z nimi, poznasz, że to tylko zabawki. Teraz trzeba znaleźć to, co rzeczywiste, trzeba szukać. I nie jest bardzo odległe – jest w tobie.

 

 

 

 

 

   Umysł 001                                                       

Umysł: myślenie, które może stać się rzeczywistością;

Myśliciel tworzy swoimi myślami-oto jedna z najbardziej fundamentalnych prawd, jakie trzeba zrozumieć. Wszystko, czego doznajesz jest twoim wytworem. Najpierw to tworzysz, potem doświadczasz, a potem zostajesz przez to przeżycie pochwycony, ponieważ nie wiesz, że w tobie istnieje źródło wszystkiego.

 

 

 

 

 

 

  zabawa 001                                                         

Zabawa;

Twój umysł ciągle chce się bawić, wszystko jest jak sen w pustym pokoju. Gdy medytujesz, wystarczy, że przyglądasz się umysłowi, dokazującemu jak dzieci, które bawią się i podskakują, ponieważ przepełnia je energia. Myśli podskakują, dokazują, to tylko zabawa, nie traktuj ich poważnie. Nawet, jeśli pojawi się jakaś zła myśl, nie czuj się winny. A jeśli przyjdzie jakaś bardzo wielka myśl, bardzo dobra, że chcesz służyć ludzkości i przemienić cały świat i chcesz uczynić niebo na ziemi, nie powiększaj nią swego ego, nie czuj, że stałeś się kimś wielkim. To tylko dokazujący umysł. Czasami się uspokaja, czasami narasta, ale to tylko przepełniająca cię energia, która przyjmuje wiele kształtów i form.

 

 

 

 

Reklamy

10 thoughts on “Karty na poprawienie humoru

  1. Zainteresowały mnie niedawno : Komentarze do przypowieści sufickich OSHO, bo lubię przypowieści :))) Karty jednak tak do mnie nie przemawiają :) Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego wybrałaś karty? Lubisz element przypadku? :)

    1. Dlaczego wybrałam karty, hmm…? Dobre pytanie. Łatwe i trudne jednocześnie. Powiem tak, myślę, że to jest kwestia uzdolnień, talentów, własnych potrzeb. Zawsze byłam bardzo wrażliwą osobą, choć potrafię być również bardzo stanowcza i konsekwentna, ale to nie było wrodzone, a raczej wyuczone. Nie sądzę, żeby to był przypadek, właściwie osobiście wyznaję jedną z moich ulubionych teorii, że przypadków nie ma i nic nie dzieje się przez przypadek, ale to by znowu kwestionowało istnienie prawa wolnego wyboru.

      Trafiamy tam, gdzie powinniśmy trafić, a nasze instynkty nas tam prowadzą, aby rozwijać, to, co jest najlepsze w nas :-)

      Jako dziecko starałam się nauczyć czytać z przesłanek symbolicznych kart klasycznych, ale uczenie się czegoś na pamięć bez logicznego związku mnie nie pociągało? Stawiałam tak dla zabawy pasjanse, koleżanki mojej mamy przychodziły do niej na kawę, a w między czasie wpadały do mnie do pokoju na pasjansa i moje dziecięce wywody. Nie pamiętam, co tam opowiadałam, ale chyba musiało im się dobrze rozmawiać, dwie były moimi stałym rozmówczyniami ;-) Czytałam, grzebałam tu i tam, gdzie się dało, najczęściej tam, gdzie były jakieś ukryte tajemnice. Potem obserwowałam siebie i różne takie historyjki i powstające tam zależności, łaziłam do dwóch wróżek, nie byłam od nich uzależniona, ale strasznie ciekawska. Wiem, że mnie fascynowały właśnie takie karty, z których można było opowiadać historyjki, jak indywidualne bajki. Wówczas nie było jeszcze Internetu, a nie w każdej księgarni były dostępne karty. Oczywiście wyciągałam z moich dwóch wróżek wszystko, czego mogłam się dowiedzieć, były siostrami, choć się niezbyt dobrze rozumiały. Jedna z nich nie chciała mi zdradzać swoich tajemnic, a druga z nich była oburzona, że do niej przychodzę, bo jak powiadała, dziecko, to potrafisz zdecydowanie lepiej robić niż ja, a ja nie bardzo wiedziałam, o co jej chodzi.

      Pewnego dnia trafiłam na targ bożonarodzeniowy i mogłam w moich rękach potrzymać karty tarota. Ogarnęła mnie myśl, nic tylko musisz kupić. Targana wątpliwościami zostawiłam je, poczym wróciłam i znowu poszłam. I tak przez parę dni, aż w końcu kupiłam. W między czasie nauczyłam się, że jak mam olbrzymią potrzebę coś kupić lub zrealizować i jak od tego na siłę uciekam, to warto jednak do tego wrócić, bo gdzieś tam po drodze, mogę przeżyć ciekawe przygody, historyjki lub są ukryte specjalnie dla mnie jakieś tajemnice lub muszę się czegoś nauczyć. Kupiłam, na ówczesny czas były nieocenionym skarbem, najpierw w obliczu poważniejszych kryzysów życiowych leczyłam sama na własną rękę moja duszę, a później to już zupełnie inna historia, taka niekończąca się :-) Dzisiaj popadły bardziej w niełaskę, bawię się nimi bardziej, choć to nie jest zawsze zabawą. A moje życie jest wielką kartą symboli, z których czytam, a bajki, przypowieści, zwykłe kreskówki, opowiastki, różne życiowe historie są dla mnie kartami, z których czytam. Ot taka przygodowa gra życiowa :-)

      1. Warto było zadać pytanie, by otrzymać tak ciekawą opowieść :) Pięknie jest czytać swoje życie jako kartę symboli pełną historii i opowieści :) Ma to w sobie coś malowniczego i bardzo pisarskiego :)
        Względem kart zaś, zajrzyj tutaj: http://puimun.deviantart.com/gallery/#Tarot-Series
        bardzo lubię tę artystkę, jej akwarele należą do moich ulubionych :) Ma piękne, symboliczne serie. A te do kart Tarota jak dla mnie są po prostu czarujące…

        1. Czyżbyś mi tak trochę zdradzała swoje zamiłowanie do kart… :-)? Są piękne, zostawię sobię ten smaczny kąsek jak będę miała parę minut czasu więcej.

  2. Witam Cie Dorotko
    Dawno,bardzo dawno sie nie ujawnialam,co nie znaczy,ze nie czytalam Ciebie.Wprost przeciwnie,musze to przyznac Twoj bloog i wpisy innych osob sa moim wsparciem w bardzo trudnych momentach mojego pogmatwanego zycia.
    Choc moja droga od ostatniego mojego tu wpisu sie zmienila,przewartosciowalam pewne zachowania i spostrzeznia,i
    dzis juz moge Ci powiedziec,ze jestem inna osoba.
    Wreszcie spelnilo sie moje najwieksze marzenie zycia,na ktore czekalam bardzo,bardzo dlugo,a mianowicie weszlam na droge rozwoju duchowego juz na dobre.Choc sa to dopiero moje poczatki i przede mna bardzo dluga droga to wiem,ze juz nie zejde z tej drogi.
    Wiem,wiem troche nie na temat tu pisze ale musialam nadac troche wstepu,gdyz tak naprawde chce ta droga Tobie ,Viki i innym podziekowac za pomoc i to wsparcje choc tylko wirtualne.

    A teraz tak naprawde,czytajac ten Twoj wpis o kartach na poprawienie humoru,natknelam sie na wypowiedz Porcelanki na temat kart tarota,ktore przedstawia pod podanym linkiem.
    I musze sie z nia zgodzic,gdyz tak samo jak na niej,na mnie rowniez zrobily bardzo duze pozytywne wrazenie.Malo tego,jezeli moge to tak napisac,same do mnie zaczely mowic,chyba wiesz co mam tak na prawde na mysli.Sa dla mnie jak niekonczaca sie opowiesc,po prostu je czuje.
    A teraz jest moje zasadnicze pytanie, czy moze z Twoja pomoca lub Porcelanki jest jakas szansa na zakupienie tych kart?
    Tak wiem,ze moge tego dokonac na tej stronie ale niestety jest to dla mnie bariera nie do pokonania z uwagi na brak mojej znajomosci jezyka angielskiego.I to jest moj problem.
    Moze z Wasza pomoca uda mi sie ten problem rozwiazac.
    Z gory dziekuje.Pozdrawiam Cie Dorotko i mysle,ze juz nadszedl moj czas i moja obecnosc na Twoim bloogu bedzie bardziej tworcza.

    1. Fajnie, że spodobały Ci się obrazki Pui Mun :) Z tego, co widzę na stronie Pui-Mun, czyli Stephanie Law- ona nie sprzedaje kart tarota ale same obrazki. Są one raczej drogie, około 10 $ za obrazek w wymiarach: 11×17 cali (1″[cal] = 25,4 mm) czyli raczej są to spore wydruki na ścianę.
      Jest również do nabycia cała książka o kartach tarota z obrazkami i objaśnieniami (zdaje się, że znaczenia kart): http://www.shadowscapes.com/details.php?lineid=21&bid=555. Chyba pozostaje Ci samej zrobić sobie na prywatny użytek takie karty. Ale lepiej zapytać artystkę o zgodę, prosi o to na swojej stronie: http://www.shadowscapes.com/contact.php
      Wprawdzie Pui Mun pozwala na wykorzystywanie swoich grafik na stronach internetowych (prosi o podlinkowanie do swojej galerii i wyraźne imię i nazwisko autorki), ale odnośnie innych możliwości wykorzystywania grafik prosi o kontakt. Ściągnięcie i wydrukowanie sobie obrazków, oraz zrobienie takich kart dla siebie byłoby chyba w porządku, ale wydaje mi się, że wyłącznie w wypadku, gdybyś używała ich tylko do osobistego użytku.

      1. Obrazki są rzeczywiście piękne, jak się okazało już nawet niektóre miałam. Nawet chyba gdzieś w jakieś notatce wykorzystałam jedną z nich , ale nie pamiętam , gdzie i nie bardzo chce mi się szukać. Zresztą są również do zobaczenia na innych stronach tutaj, np.

        http://arcanaxv.multiply.com/

        Co do korzystania z nich, choć są one piękne, jak dla mnie osobiście chyba pozostaną tylko do podziwiania, zresztą podobnie jak wiele innych tali, które bardziej podziwiam, ale nie zbieram. Mam parę swoich ulubionych, którymi się nieco bawię, a jak się jakąś talią zafascynuje, to nie mogę się chwili doczekać, kiedy dotknę ich ręką ;-) Te są wprawdzie cudne, powabne, miękkie, ale mało w nich energii jak dla mnie ;-) Pewnie by mi się przy nich przysnęło, gdybym miała z nich czytać :-)

    2. Oj Azo widzę, że się mnie wystraszyłaś..? Nie ma czego, aby u mnie na stronie się odezwać nie trzeba się rozwijać duchowo, ja nie jestem żadną osobą, która się duchowo rozwija, ja czytam, uczę i staram się to, czego się nauczę w praktyce zastosować i to jest tyle. Bo i cóż może oznaczać pojęcie rozwoju duchowego, pewnie nie wiele, a każdy rozumie cos takiego zupełnie inaczej. Odezwać się można wtedy, kiedy ma się na to ochotę, problem jest tego typu, w dniu, kiedy się odezwałaś miałam wrażenie, że chciałabyś się częściej odezwać, a może się bałaś…? Co do kart, to Porcelanka wyjaśniła, co nieco na temat kart i jakie są możliwości? Osobiście nie wiem, jakie są możliwości zorganizowania sobie tych kart w Polsce, ale podejrzewam, że bez znajomości języka, trochę kiepsko będzie. Jeżeli sięgasz po karty, a nie wiem, na jakim stopniu zawansowania jesteś, to łatwiej jest zaczynać z kartami i dostępną do nich literaturą polskojęzyczną, a co do rozwoju duchowego, to rób to, co ci odpowiada, co ci się podoba i przyjemność sprawia, nic na siłę z założeniem „ze juz nie zejdę z tej drogi”. Czasami warto nawet często z tej drogi schodzić, na drogę realizmu życiowego wchodzić, aby później się ponownie urokami swoich mniejszych dróg się fascynować. Cieszę się, że się odważyłaś odezwać i cos od siebie dodać. Pozdrawiam serdecznie :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s