Fotografia · Natura

Wiosna

Reklamy

2 thoughts on “Wiosna

  1. Witaj:) Te kwiatuszki są tak optymistyczne i radosne, że chyba dobrze trafiłam!:) Tym bardziej, że widzę tu powyżej prawdziwe zdania typu – „dobre wróżby” : „Jeszcze parę słów o zaufaniu… także o zaufaniu do siebie…” (a właśnie to usilnie w sobie odbudowuję!) oraz /boisie/ „Klątwy, uroki, egzorcyzmy…” (które m.in. odczyniam /lol/ niniejszym komentarzem) :D
    Jest to bowiem komentarz w formie pytania:) Ale najpierw wprowadzenie:))) Otóż próbuję zniwelować w sobie ogromną nieśmiałość, o którą i tak nikt i nigdy by mnie w życiu nie podejrzewał, ale jest ona faktem! I kamieniem milowym jeśli chodzi o moje liczne fobie, lęki i nerwice. Bo cały czas żyłam na świeczniku podczas gdy moja dusza zwijała się w tym czasie w kłębek z aż tak ogromnej nieśmiałości…
    No i próbuję znów to w sobie przełamywać, lecz tym razem w wirtualu! A to jest znacznie trudniejsze, bo tu nie stoisz twarzą w twarz z ludźmi (tę nieśmiałość już w zasadzie opanowałam) ale z… w zasadzie z „cieniami ludzi”. A ja nigdy nie umiałam „walczyć” z „cieniami”! Wolę konkret! Ostatecznie jestem Baranem:)
    No i własnie dokonałam czynu (jak dla mnie) iście rewolucyjnego! /lol/ bo założyłam konto na facebooku!:) I stąd moje pytanie: Czy mogę Ciebie i Avikę (oczywiście za chwilę ją o to zapytam) wpisać jako „znajome”? Ponieważ bez pytania tego nie zrobię!
    PS. Ha! Nawe swoją twarz tam pokazałam /radocha/ ale znacznie gorzej poszło mi z resztą danych /uoee/ Ale nie od razu Kraków zbudowano! A ja lubię stosować zasadę drobnych kroczków:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za tak szybką odpowiedź nt. Jabłoni:)

  2. To jest bardzo słuszne spostrzeżenie, że zniwelowanie swojej nieśmiałości w świecie wirtualnym może być zdecydowanie trudniejsze, niż w realu, bo jak sama zauważyłaś rozmawiasz z „cieniami ludzi”, choć nie jest aż tak do końca, bo te cienie to przecież żywe osoby, które pilnie klepią paluchami w klawiaturę starając się przekazać swoje myśli i odczucia. Do tej potrawy dodajemy odrobinę przygodnego pieprzu, bo nigdy nie wiadomo jak osoba, z która rozmawiamy odbierze tekst i zareaguje, no chyba, że się tą osobę już trochę dłużej zna i można ją nieco wyczuć. Ale, nie zapominajmy, że potrawkę gotujemy jeszcze na arenie publicznej, stąd można liczyć się z gromadką osób, która albo się gotowaniu przygląda, albo zechce dodać własnych przypraw :-) .

    Także jak widzisz świat wirtualny, to nie jest pozornie rzecz biorąc świat banalny, aczkolwiek zdecydowanie w niektórych momentach bardziej naturalny. Magdo oczywiście, jeżeli masz ochotę możesz mnie dodać do listy znajomych, swoją drogą dlaczego nie zrobisz tego bez wcześniejszego pytania…, nie ma się co bać, nie taki diabeł straszny jak go malują ;-) ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s