Uncategorized

Migawki z przeprowadzki (1)

Niedługo przeprowadzam się do nowego dla mnie mieszkania. Nie sądzę, aby to była moja ostatnia przeprowadzka, ale z perspektywy czasu i w kalejdoskopie wydarzeń jedna z ciekawszych, bo na maksimum mogę wykorzystać wiedzę intuicyjną, sprawdzając i testując bez umiaru i w praktyce jak to się mówi świadomie, choć i tutaj mam czasem wątpliwości, że wszystko jest świadome.  No chyba, że intensywne emocje, strach i lęk mnie przygniotą i rezygnuję, bo nie odróżniam, która to wiedza jest rozumowa, która emocjonalna, a która intuicyjna i jak tu z takiej mieszanki wiedzy podjąć tą właściwą decyzję, kiedy sumienie, moralność i normy społecznej także z lubością w tym wszystkim mieszają.

Mój wybór nie jest luksusem, ale myślę, że zawiera zdrową mieszankę wszystkiego, co jest niezbędne, do realizacji moich dalszych zamiarów. Mój wybór jest przede wszystkim olbrzymim zaskoczeniem dla mnie, ale to jest historia na dosyć duży rozdział.

Pierwsze spotkanie ze światem jakże odmiennym od tego, który do tej pory znałam, albo po prostu zapomniałam stał się wyzwaniem. Krok po kroku stąpanie po jakże skrajnych terenach bogatych i biednych, prawa i bezprawia, zdrowych i chorych, fizycznie sprawnych i tych, którzy są swoimi ułomnościami ograniczeni, życia i śmierci, tych, którzy lubią i kochają siebie i swoje życie, a także tych, którzy cały świat winią za swoje niepowodzenia, tych którzy pieniądze zarabiają i tych, którzy po nie rękę wyciągają.

Czas tutaj odgrywa niezmierną rolę dając mi także szansę uczenia obchodzenia się z codziennymi nowymi zmianami. Czas, który ktoś kiedyś dla mnie i za mnie ustanowił, a ja się tego tak dokładnie nie dopatrzyłam. Może inaczej dopatrzyłam, ale wtedy nie przypuszczałam, nie wiedziałam, że jedyną stałą w życiu jest zmienność. Czasem mam okazję wszystko przeanalizować i w kalendarzu zapisać, a w innej chwili zapominam, że pisanie analizowanie istnieje. Nie czuję się tutaj w tym miejscu już dobrze i swobodnie, dlatego większość czasu spędzam poza tym miejscem, z którego już wyrosłam i nie mogę nazwać moim domem, do którego się chętnie wraca i w którym się chętnie spędza czas i życie.

Czasem życie jest twarde i brutalne wręcz nie do zniesienia, czasem pełne bogactwa radości i zadowolenia.

Za oknem jest jesień, czuję się przemijalność i cykliczność życia w przyrodzie, ale i ja organizując swoje życie na nowo doświadczam tej cykliczności sprzed wielu lat, ale jakże w innym wymiarze – ciekawe doświadczenie.

Sporo czasu upłynęło od czasu mojej ostatniej przeprowadzki. O ile na drodze mojej spotykam ludzi, którzy w krótkim czasie już wiele razy się przeprowadzali – nawet się zastanawiałam, czyż nie było grzechem prowadzenie naście lat takiego w miarę spokojnego i ustabilizowanego życia w jednym miejscu – o tyle spotkałam także sporo osób, które potrafią całe swoje życie spędzić w jednym miejscu.

Dlaczego jedni potrafią spędzić całe swoje życie w jednym miejscu, a inni pomimo własnego i w pełni spłaconego mieszkania, domu szukają ciągle nowego miejsca zamieszkania, z pytaniem na ustach, czy oby to spłacone mieszkanie to wszystko?

Reklamy

2 thoughts on “Migawki z przeprowadzki (1)

  1. Ja się przeprowadzałam aż osiem razy ;) Obecnie mieszkam 7 lat w jednym miejscu, a co dalej i potem, kiedyś ? Kto to wie… Osobiście to miejsce w którym obecnie mieszkam nie było moim świadomym wyborem. Zostałam „zmuszona” chyba za pokutę jakoś., ha ha, cóż ale wygląda na to że sobie tam pomieszkam. Pozdrawiam i życzę udanej przeprowadzki i szczęścia oraz spełnienia i satysfakcji z nowego domu :)

    1. Zostałam “zmuszona” chyba za pokutę jakoś.

      Dobre :), dokładnie tam gdzie za jakiś czas zamieszkam mam nieco podobne wrażenie. W tym samym czasie miałam i inne propozycje, ale zdecydowałam się jednak na to . W moim wypadku nazwałam by to miejscem gdzie się początki mojej wiedzy rodziły, a ja w panice przed moim własnym szaleństwem uciekłam i wiele lat nie postawiłam tam nawet jednej stopy. Zobaczymy co ta decyzja wywróży. Również serdecznie pozdrawiam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s