myśli · przygoda · Różne · Szczęście

Migawki z przeprowadzki (2)

Przeprowadzka to przenosiny z jednego miejsca zamieszkania do drugiego. Czy będzie to lepsze miejsce?  Na pewno inne i bardziej dopasowane do moich obecnych potrzeb. Przeprowadzka to terytorialna zmiana, ale ten jest poprzedzony procesem zachodzących i zależnych od siebie zmian wewnętrznych. Krótko mówiąc, trzeba sobie samemu dać pozwolenie i wewnętrzną zgodę na tego typu zmiany w życiu, nawet, jeśli tego wewnętrznego procesu nie jesteśmy często świadomi.

Jakiś czas temu biegnąc z pakietem wysortowanych rzeczy usłyszałam, że przeprowadzka to dobry okres na uporządkowanie całego zbędnego śmietnika w domu. Trochę się tego dnia zamyśliłam, bo sortowanie, sprzątanie wyrzucanie zbędnego balastu, zastanawianie się nad każdym przedmiotem, który był, bądź jest częścią życia dały do myślenia nad koniecznością posiadania przedmiotów, ale także pozwoliły na wędrówkę do przeszłości, na podumanie sobie nad historią przedmiotów, skąd się wzięły, do czego służyły, czy się je jeszcze lubi czy nie, czy spełniają jeszcze początkowe założenia użytkowania. Dla mnie jest ważna historia, jaka ukrywa się za danym przedmiotem. Każdy przedmiot, jaki posiadamy we własnym domu opowiada historię, jest związany z kimś, z czymś. Jest albo przedmiotem do praktycznego użytku albo zwykłym drobiazgiem uprzyjemniającym własne otoczenie, z którym się w jakiś stopniu mniej lub bardziej identyfikujemy.

Przeglądnie i pakowanie masy różnych rzeczy to nie tylko segregacja życia w sensie praktycznym to także segregacja życia wewnętrznego.  Zaglądnie w zakamarki, o których się już dawno zapomniało, a które swego czasu pełniło ważną i niezbędną część życia z przeszłości. To sprzątanie, segregowanie, ale przede wszystkim to przygotowanie miejsca dla nowej innej rzeczywistości dla nowego życia. Pożegnanie się z tym życiem, które do tej pory dobrze nam służyło, ale się nieco zużyło i przygotowanie miejsca na nowe nadchodzące zmiany. To proces smutku, bo coś się kończy, ale i radości, bo coś nowego się rozpoczyna i można w ulubiony dla siebie sposób na nowo organizować.

Z racji niezaplanowanych i nieprzewidywalnych sprzed laty wydarzeń zostałam obdarzona spadkiem bardzo długiego okresu wymówienia mieszkania, w którym jeszcze przez kilkanaście dni będę mieszkała. Dobrze, że ten okres dobiega końca, bo jestem nieco zmęczona całą tą sytuacją, a wszelkiego rodzaju próby przyspieszenia tego procesu nieco na siłę, zakończyły się fiaskiem. Nie pozostało mi nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i przerobić ten cały proces od początku do końca w najlepszy dla siebie sposób, radząc sobie w miarę pojawiających się zawiłości życia.Taki długi okres wymówienia ma wady i zalety. Dla mnie, jako ciekawskiego obserwatora życia i funkcjonalności podejmowanych decyzji, anatomia i fizjologia tego procesu,  jego analiza, szczególnie niełatwych wydarzeń i analiza moich własnych reakcji na te sytuacje wydaję się być najlepszym, jaki mógł mi się przydarzyć materiałem do eksperymentowania, działania i oceniania wypracowanych efektów. Dla mnie, jako jednoczesnego uczestnika wydarzeń teraz pod koniec tego prawie 9-miesięcznego procesu, na krótko przed przeprowadzką mogę jedynie powiedzieć, że w zasadzie jeszcze nigdy nie wyczekiwałam zmiany w życiu jak obecnie. Ale jestem przekonana, że z czasem, kiedy nabiorę dystansu do sytuacji, lista wad i zalet będzie zdecydowanie dłuższa, a analiza całego zajścia przyczyni się do wielu ciekawych i nieoczekiwanych efektów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s