Uncategorized

3. Dlaczego ten owoc miał być zakazany…?

179000_zolty_slonecznik„Znaleźć złoty środek to sztuka dla wytrawnych koneserów życia” – Dorota Błońska, czyli ja, autorka tej strony.

Już w czasach pierwszej konfrontacji z wiarą, a szczególnie w czasach buntu i uczenia się samodzielnego życia pojęcie wiary mnie interesowało i bardzo intrygowało.  Choć moja logika się temu, co prezentowano mi w ramach nauczania w kościele czy na religii się buntowała i odpychała, gdzieś tam egzystowało w ukryciu moje własne ja, które pozwoliło sobie na potajemne igraszki w tym temacie. Wiele lat upłynęło do czasu, kiedy zrozumiałam, iż intrygujący dla mnie jak w wielu innych przypadkach był sam proces wiary, a mianowicie, czym jest, do czego służy i jego funkcjonalność, czyli krótko mówiąc rozłożenie procesu na czynniki pierwsze, aby w końcu ten proces poskładać i zobaczyć czy w tym wszystkim jest sens, czy go nie ma.

Pisząc te słowa odczuwam wręcz piekielny ciężar, który w miarę konstruowania kolejnych zdań lekko zanika.

Nie ma znaczenia, do jakich wyników w kwestii wiary doszłam.  Na razie doszłam to wniosku, iż ten temat mi nie leży i nie czuję się w nim wygodnie i ciepło jak w domowych pantoflach. Pisanie o tym nie sprawia mi kompletnie żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie ciąży jak w czasach, kiedy siadywałam na godzinkę w kościele, kiedy inne tematy były o wiele ciekawsze i przyjemniejsze. Najważniejsze,  zaprowadzi mnie donikąd. Wylądowałam w ślepym zaułku, tak, więc  muszę zawrócić na drogę, która mnie zaprowadzi do celu , po której chce  się z przyjemnością wędrować.

Reklamy