osobiste

Elementarz intuicji …

… taki tytuł nosiła strona, którą w ubiegły roku byłam zmuszona zamknąć i usunąć.

Elementarz intuicji miał być także tytułem książki będącej zbiorem wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim praktycznej o tym jak funkcjonuje intuicja. I miałam tutaj na myśli wiedzę przekazaną prostym językiem zrozumiałym dla przeciętnego człowieka. Taką wiedzą, którą po przestudiowaniu teoretycznym, a przede wszystkim po wykonaniu ćwiczenia pozwoliłaby na doświadczenie w sensie praktycznym jak funkcjonuje intuicja w wydaniu kontrolowanym, ale dostrzeżenie jej działania codziennie, w każdej chwili i każdej sekundzie życia, jako proces działania naszych zmysłów fizycznych i mentalnych służący ochronie naszego życia.

Z założenia ta strona miała mi towarzyszyć do zakończenia tego pierwszego projektu. Stało się jednak inaczej, a może jednak stało się właściwie i ten projekt został zakończony …? Przynajmniej ten związany z tą stroną.

Ostatnia notatka na tej stronie była o pomarańczowej lilii i o tym, że ją przesadziłam

Nie wytrzymałam i przesadziłam lilię …

Najpierw miał być początek października, potem koniec września. Ostanie plany były związane z nadchodzącą sobotą, wczoraj zaplanowałam przesadzenie na środę, a dzisiaj nie wytrzymałam i przesadziłam …

I dobrze, że ją przesadziłam, bo w tą nadchodząca sobotę upadłam. Upadłam na tyle mocno, że wylądowałam na dwa tygodnie w szpitalu. W tą sobotę zostało mi zabrane moje stare życie, a podarowane zostało mi nowe. Problem, a może wyzwanie, a może wielkie szczęście…. jest w tym, że tego nowego życia musiałam i muszą się nadal uczyć.

Nie wszytko jest oczywiste, ale czyż oczywiste jest dostanie nowego życia, którego muszę się jeszcze nauczyć żyć … Prawie od nowa …

Jestem za to nowe życie wdzięczna, bardziej niż kiedykolwiek mi się to przydarzało.  Usunięcie tej strony i przedefiniowanie moich priorytetów było jedyną możliwością przyzwolenia na proces zdrowienia mojego ciała i duszy.

Teraz rozumiem, że usunięcie tej strony było jednocześnie zakończeniem tamtego projektu, nawet, jeśli nie doszło do konstruktywnego stworzenia zbioru wiedzy zarówno praktycznej jak i teoretycznej.

Co dalej…? Nie wiem…?

Wiem, że ta forma, którą w ostatnich latach pielęgnowałam już mi nie odpowiada i na pewno nie nastąpi ciąg dalszy w tej formie.

Dzisiaj po raz pierwszy po tylu miesiącach zajrzałam do notatek z tej strony, która ta naprawdę była bardzo intymną częścią mojej duszy i znalazłam notatkę o zarządzaniu szansą z cytatem przewodnim:

Czasem drugą szansę dostaje się nie po to, żeby zacząć od nowa, ale po to żeby właściwie skończyć .

Autor nieznany

Reklamy