Fotografia · Intuicja · przygoda

Dorwałam płochliwego złodzieja… :)

Od wczesnej wiosny, pojawiał się ktoś bardzo tajemniczy koło domu. Nowy to znajmy musiał być, bo nie znałam jego zwyczajów. Ślady po sobie zostawiał, które w miarę upływu czasu drażniły niezmiernie, bo nie dość, że tegoroczne uprawy kwiatowe, w zasadzie z założenia miały być uboższe, uboższe w sensie braku czasu, aby troszczyć się o nowe… Continue reading Dorwałam płochliwego złodzieja… :)

myśli · Natura · Sugestia · symbole · Szczęście

W kierunku fioletowej balustrady…

Było lato, wiele lat temu, ciepło, parno, duszno kiedy wybrałam się do pani doktor mającej zająć się moim problem. Wówczas był to problem niezwykłej wagi dla mnie, dzisiaj nie jest już ważnym problemem.  Nie znosiłam chodzić do lekarza, ale chyba nie było innego wyjścia, trzeba było szukać pomocy. Do dzisiaj pamiętam opowieści znajomej polecającej, jakość… Continue reading W kierunku fioletowej balustrady…