filozofia · myśli · Natura · przygoda · symbole

Znaki, znaki…

Zajrzałam dzisiaj z rana do statystyk tej strony, zwracając uwagę na kogoś, kto chyba przez przypadek trafił na moją stronę. W adresie miał taki fragment „bba.fenics.jp” i pochodził z Japonii. Feniks skojarzył mi się szybko z dzieciństwem. W dzieciństwie czytałam różne bajki, miałam jednakże swoje dwa ulubione tomiki. Jeden, który podczas pobytu na feriach u… Continue reading Znaki, znaki…

humor · Natura · przygoda · Różne · Uncategorized

Żabie opowieści

Tak, tak …z racji, że mieszkam na wsi, a zwierząt domowych nie posiadam…,  chyba w ramach równowagi, co jakiś czas zdarzają mi się różne historie … takie ze zwierzętami, które  same  przychodzą do domu i najczęściej same odchodzą. Już kiedyś opisywałam historię o „Żabie i pieniążku”.  Żabie historie przybierają ostatnio na ilości. Mnożą się wręcz.… Continue reading Żabie opowieści

Intuicja · Psychologia · Różne · symbole · Szczęście

Z słownika wyrazów obcych …

Przed świętami szperając w księgarni w jednej książek natrafiłam na pojęcie, które nie było mi do te j pory znane. Przynajmniej tak świadomie. Być może o nim słyszałam, ale nigdy się nim nie zajmowałam. Prawdopodobnie nigdy nie wydawało mi się ważne. Sama nie wiem, dlaczego grzebiąc w różnych materiałach nigdy na nie, nie trafiłam. Lubię… Continue reading Z słownika wyrazów obcych …

film · Intuicja · Natura · Psychologia · symbole

Pod znakiem ważki

Lekarka Emily  ginie w wypadku autobusowym  podczas swojego humanitarnego pobytu w Wenezueli. Jej mąż Joe również pasjonat swojego zawodu rzuca się w wir pracy starając się zapomnieć o wydarzeniach w imię racjonalnych przekonań. Po wielu miesiącach nie udaje mu się to. Wydarzenie w jego życiu zdają się mu dawać znaki, obok których nie można przejść… Continue reading Pod znakiem ważki

Fotografia · Intuicja · przygoda

Dorwałam płochliwego złodzieja… :)

Od wczesnej wiosny, pojawiał się ktoś bardzo tajemniczy koło domu. Nowy to znajmy musiał być, bo nie znałam jego zwyczajów. Ślady po sobie zostawiał, które w miarę upływu czasu drażniły niezmiernie, bo nie dość, że tegoroczne uprawy kwiatowe, w zasadzie z założenia miały być uboższe, uboższe w sensie braku czasu, aby troszczyć się o nowe… Continue reading Dorwałam płochliwego złodzieja… :)